niedziela, 24 listopada 2013

Bez twarzy...








Tamto co było, to jeszcze za mało... Musiało przyjść więcej, kiedy zaczęłam oswajać swoje rozczarowanie i lęk. Wróciło z podwójną siłą - jak bumerang. Wkradło się w każdą część mojego życia i mojego wnętrza. Nie wiem, jaki ma kolor, jaki ma smak czy zapach, ale znam Jego imię.
 Strach, nieprzespane noce, łzy, ból rozczarowania, niepewność - to Jego wierne  towarzyszki.

Otulam się wspomnieniami i marzeniami, żeby nie zatracić resztek wiary i nadziei. Szukam rozpaczliwie odpowiedzi na pytania, które zamieszkały w mojej głowie... Spoglądam wstecz, bo mam za mało siły, by patrzeć w przyszlość. Za mało, o wiele za mało...

Wszystkie pojęcia zdewaluowaly się, są tylko znakami liter, pojedynczymi ziarnami piasku...

Serce rozpadło się na miliard kawałków.

Nie mam twarzy, została pustka...



55 komentarzy:

  1. Wish i could be there......it's always nice at the beach.

    Good photo.

    OdpowiedzUsuń
  2. A blue sky is always good to lift the spirits!
    ~Anne xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Niepokojąco to brzmi, co napisałaś... Nie jestem wścibską osobą, sama nie lubię gdy ktoś mnie za dużo pyta, tym bardziej publicznie, dlatego nie będę drążyć. Ale trzymaj się, cokolwiek się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sivko dziękuję, że jesteś. Za słowa wsparcia także dziękuję...

      Usuń
    2. Ty również się trzymaj.

      Usuń
    3. Sivko nie mam prawa pisać takich postów, ale moja desperacja była silniejsza. Nie wiem, co będzie, nie wiem, jak będzie... Na razie jest tylko mrok...

      Usuń
    4. Masz prawo. To Twoje miejsce w wirtualnej przestrzeni i Ty nim zarządzasz. U mnie też niejasno. Pisz na maila, jakby co. Jestem. :) :)

      Usuń
    5. Sivko przede wszystkim dziękuję Ci, że jesteś. Jak pozbieram myśli i nabiorę sił, to napiszę do Ciebie. Ja także myślę, co u Ciebie...

      Usuń
  4. Powtórzę po Sivce: Niepokojąco to brzmi, ale co nas nie zabije to wzmocni. Wszystko będzie dobrze Kochana
    Uwielbiam Cię w bieli ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aniu za słowa wsparcia. Znalazłam się w patowej sytuacji... Nie wiem, kiedy będzie chociaż trochę lepiej a co dopiero dobrze...

      Usuń
  5. żeby pojawiła się tęcza, musi najpierw być czas burzy....
    żebyśmy docenili radość, musimy się przez moment zasmucić....

    cokolwiek sie wydarzyło, TY dasz radę, bo jesteś i będziesz silna...pamiętaj :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. To nie jest smutek... to sytuacja, która mnie przerosła. Zawsze myslałam, że jestem silna, mocowalam się z różnymi trudnymi sytuacjami w życiu, ale teraz boję się, że mam za mało sił, by pokonać To, co mnie spotkało. Nie chcę pisać, czym jest To... bo To jest zbyt osobiste...

      Usuń
    2. masz siłę, nie myśl nawet że jest inaczej :*

      ktoś mi kiedyś powiedział, że nie dostaniemy cięższego krzyża, niż potrafimy udźwignąć - tak właśnie myśl o sobie :****

      Usuń
    3. Na razie nie mam sił, próbuję szukać światełka w tunelu...Próbuję...

      Usuń
    4. masz siłę
      mów że masz dużo sił i że podołasz
      słowa mają moc sprawczą

      Usuń
    5. Małgosiu wiem o tym a jednak wątpię...

      Usuń
  6. nie wiem co sie stalo Kochana, ale trzymam mocno za ciebie kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Basiu zasmuciłaś mnie bardzo Twoim postem. Przykro mi, że cierpisz ale wierzę, że będzie dobrze, musi być i znów pokażesz nam swoją śliczną, uśmiechniętą buzię. Trzymaj się Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo... Zastanawiam się, czy nie zawiesić blog. Od kilku tygodni zbierały się czarne chmury, ale nie spodziewałam się aż Takiego ciosu... Na razie jestem bezradna...i proszę Boga o pomoc.

      Usuń
    2. Basiu wierzę z całych sił, że będzie lepiej. Myślami jestem z Tobą. Ściskam.

      Usuń
    3. Dziękuję Moniko, ja też próbuję wierzyć, że bedzie lepiej...

      Usuń
    4. Przepraszam: dziękuję Magdo...

      Usuń
  8. ojej..czemu tak strasznie smutno pod tym pięknym zdjęcie...nie wiem Basiu o co chodzi, ale mam nadzieję, że nie dzieje się u Ciebie nic złego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taro, niestety dzieje się... Dziękuję Ci, że jesteś myślami przy mnie...

      Usuń
    2. Basiu, jesteśmy z Tobą...Z całych sił Cię ściskam i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
      Jak przyjdzie pora i będziesz chciała, to napiszesz o co chodzi, ale nie zmuszaj się...
      Musi być dobrze...
      Uściski:*

      Usuń
    3. Taro dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Jestem w patowej sytuacji... Czekam na jakiś cud...

      Usuń
  9. Tyle emocji kotłuje sie w twoim sercu, czuje wielki niepokój, jakbym była toba. ale wiem, że wiele rzeczy można przeżyć, choc człowiek nie wierzy, że jest aż tak silnym. To wszystko musi sie tak kotlować, wypalic się jak w ogniu zanim nastanie nowy dzień. Bardzo bym chciała ci pomóc, choćby przytulić, dodać odwagi, bo odwagi głównie ci teraz potrzeba. Ale nie jesteś sama, choc nikt za ciebie twojej drogi nie przejdzie. Jeśli mogłabym pomóc choc słowem to proszę napisz do mnie: agnieszkaidarek@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko moje gardło jest ściśnięte lękiem... Sytuacja spadła na mnie jak grom z nieba... Dziękuję za proponowaną pomoc, to dla mnie dużo znaczy, ale nie mam jeszcze tyle sił, by o tym pisać... Dziękuję , że jesteś przy mnie...

      Usuń
  10. Przykro mi że dzieje się u Ciebie coś złego,mam nadzieje że szybko minie i będziesz mogła znów się cieszyć:Pozdrawiam serdecznie i siły życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, dziękuję za troskę... To co się stało, będzie już zawsze... Na razie nie wiem, jak nauczyć się z tym żyć...

      Usuń
  11. Basiu, zasmuciłaś mnie swoim postem. Nie wiem co się stało, ale mam nadzieję, że szybko minie i znów uśmiech będzie gościł na Twojej ślicznej buzi. Pozdrawiam serdecznie i podobnie jak Renia, życzę siły do pokonania trudności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu to bardzo dużo dla mnie znaczy, że do mnie piszesz. Dziękuję bardzo... Tyle miejsc chciałam Wam jeszcze pokazać... Na razie czuję się jak w matni...

      Usuń
  12. Basieńko, co się dzieje? Zasmuciłam się...ściskam Cię mocno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu kochana, to zbyt osobiste, by o tym pisać. Żałuję, że opublikowałam ten post. Nie mam prawa wpowadzać nikogo w mój świat, aż tak głęboko. Każdy ma swoje mniejsze czy większe problemy. Stało się jednak - opublikowałam... Z drugiej strony widzę, że jesteście przy mnie w momencie, kiedy świat runął mi w posadach... To bardzo dużo dla mnie znaczy... Dziękuję...

      Usuń
    2. Basieńko, miałaś prawo napisać choć to bardzo osobiste, my tu jesteśmy, Twoje blogowe koleżanki, jesteśmy myślami z Tobą. Życie to nie tylko przyjemności, dobra koleżanka to taka, która jest z Tobą w trudnych chwilach a nie tylko jak jest super. Pisz, jak tylko masz ochotę...ściskam Cię baaardzo mocno Basieńlo...buziaki posyłam...

      Usuń
    3. Basiu, to między innymi dzięki Wam, jest mi trochę lżej. Kiedy czytam tyle ciepłych słów, moje serce bije mocniej. Jest mi strasznie ciężko. Na razie nic się nie zmieniło...

      Usuń
  13. Basiu Kochana, tak mi przykro się zrobiło. Bardzo niepokojący jest ten post chociaż fotki piękne. Cokolwiek się stało, trzymam kciuki i myślę o tobie ciepło. Gdybym mogła pomóc, pisz do mnie sdziech@op.pl
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu droga, tak jak pisałam wyżej, nie mam sił, by o tym pisać. Na razie szarpię się jak w matni i szukam światełka w tunelu. I nie widzę go... niestety... Dziękuję za troskę. Zastanawiam się czy zawiesić blog... a tyle miejsc chciałam Wam jeszcze pokazać...

      Usuń
  14. Bardzo uczuciowy post.... wiem, że to niewiele, ale jedyne co mogę powiedzieć, to, to, co sama sobie powtarzam, gdy w moim życiu dzieje się coś nie tak.... " Po burzy zawsze świeci słońce" :) Ściskam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wysyłam całą resztkę moich sił ! :*
    ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały blog, w piękne miejsca nas zabrałaś Urocza Kobieto,nie zamykaj bloga poczekaj, zrób sobie przerwę... może po wszystkim jak się już uspokoi to co wokół Ciebie dzieje, zechcesz tu wrócić i znowu zabrać nas na jakieś ciele plaże w dalekie strony!

    Przesyłam serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anno. Miło mi, że spodobał Ci się mój blog. Mimo tego, że nadal jestem w patowej sytuacji, postanowiłam oderwać się od Tego wszystkiego i przygotowałam nowy post. Ja także Cię pozdrawiam.

      Usuń
  17. Basiu dołączam sie i ja- Trzymaj sie Kochana!!! Bedzie dobrze, musi byc:)
    Buziaki ciepłe- Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję za te słowa. Pozdrawiam Cię mocno.

      Usuń
  18. wysyłam Ci po prostu uśmiechy..wiem jak to jest jak spadnie na człweika grom...wiem..bardzo wiem....:):):):):):):):):):):):):):):):):):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję bardzo wrażliwa Istotko z Miszmaszowej krainy. Pozdrawiam mocno...

      Usuń