sobota, 9 stycznia 2016

Koty, misie i port - Rodos część pierwsza.


W styczniu 2012 roku polecieliśmy na Dominikanę, natomiast w sierpniu tego samego roku do naszej ulubionej Grecji - tym razem na wyspę Rodos. 
Zanim zaproszę Was po raz trzeci na Dominikanę, dzisiaj proponuję spacer do portu na tej urokliwej greckiej  wyspie.
Jestem już 3 tydzień przeziębiona ( zdjęcia w plenerze odpadają), dlatego z chęcią wracam wspomnieniami do ciepłych miejsc. :)
I tym razem nie obyło się bez małych przygód...
Zapraszam na relację.


Na Rodos mieszkaliśmy w samej stolicy o nazwie - Rodos. :)
Pierwszy raz na wyspie greckiej mieliśmy okazję niemal każdego dnia odkrywać uroki tego miasta.
Przeważnie po wczesnym śniadaniu wychodziliśmy na włóczęgostwo, o 14.00, 15.00 było już tak gorąco, że w drodze powrotnej ledwo ciągnęliśmy za sobą nogi.
Pierwszy przystanek - to cmentarz. Tzn, nie wchodziliśmy na jego teren, tylko karmiliśmy jego mieszkańców... Brzmi niezbyt ciekawie, ale to prawda. Mieszkańcami każdego prawie nagrobka były koty.
Wylegiwały się w cieniu, a słysząc i widząc zbliżających się ludzi, podchodziły do ogrodzenia, by dostać jakiś smaczny kąsek...


Ten wyjątkowo nie chciał śniadania...


A tu bliskie spotkanie kota i naszej maskotki Fazika :


Po tej "ceremonii" ruszamy dalej w kierunku portu i centrum miasta.
Z daleka widać już słynne rodyjskie koziołki:


i port:




Achitektura na Rodos zachwycała nas na każdym kroku. Więcej na ten tamat napiszę w odrębnym poście.




Nasze Misiaki: Fazi i Kubuś też były zachwycone.
Jestem Wam winna wyjaśnienie: Kubuś to Misiak, którego M. kupił podczas akcji charytatywnej.
W samolocie zastępuje M. poduszkę, no i potem M. zabiera Go jako rekompensatę na różne wycieczki :)
Fazik lata z nami od początku. Niezłe z nas "numeranty" prawda?



Musiałam na chwilę odpocząć w cieniu...


Jak port to i wędkarze:


Nie mam pojęcia, jak tym razem M. porozumiewał się z Grekiem, ale gadali ze sobą prawie 30 minut.
M. nie zna języka greckiego, angielski słabiutko... :)


Zrobiłam M. zdjęcie i pognałam w kierunku wiatraków.
Wreszcie M. mnie dogonił...



Piękne prawda?




Uwielbiam oglądać żaglówki, więc mimo upału poszliśmy w ich kierunku. Wiele z nich miało bandery tureckie, bo z portu Rodos można między innymi popłynąć do Marmaris.



W pewnym momencie M wymyślił, że nasze Misiaki muszą mieć fajną fotkę.
Tak, tam, czasem One są ważniejsze podczas wyjazdu ode mnie, jeśli chodzi o pstrykanie zdjęć.
M. poszukał odpowiedniej żaglówki, posadził Fazika i Kubusia na pomoście i rozpoczął sesję "misiową"...
Nagle zauważyłam, że żaglówka zaczyna odpływać!!!
W ostatniej chwili złapaliśmy Misiaki. W przeciwnym wypadku popłynęłyby bez paszportu do Turcji... :(


Misiaki wyglądają na zadowolonych, ale M. oberwało się za ten pomysł...


Po tej przygodzie czekała nas jeszcze jedna...
Chwila odpoczynku i ruszamy dalej, upał jest coraz większy...


Za mną katamaran, takim popłyniemy za kilka dni na wyspę Symi oraz mury, które pamiętają czasy średniowiecza oraz sułtana Sulejmana. :)


  W tle majestatyczne mury warowne...


oraz piękna średniowieczna warownia chroniąca wejście do portu:


Trochę spokoju i znów ciśnienie mi podskoczyło. M. jest strasznie ciekawski, wszystko musi dokładnie zobaczyć. Nachylił się, bo coś go zaintrygowało i nagle, nie wiem, jak to się stało, stracił równowagę i "wylądowałby" na dziobie żaglówki albo w wodzie...
Pewnie myślicie, że jestem okrutną żoną, bo jak mogłam w takim momencie robić. M. zdjęcie.
Pstrykałam to pierwsze, ale nasz aparat czasem robi seryjnie kilka fotek.
Dopiero po powrocie z Rodos, zobaczyliśmy, że ta "wiekopomna chwila" została uwieczniona...

1 etap - statyczny...


2 etap - dynamiczny...


Po tych emocjach postanowiliśmy zakończyć nasz spacer i wrócić do hotelu.
Jak widzicie z M. nie można narzekać podczas wyjazdów na nudę...
To po prostu absolutnie niemożliwe! :)


Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.
Życzę miłej niedzieli i zapraszam na kolejne wspomnienia podróżnicze.

Na moich ulubionych blogach będę dopiero w środę wieczorem.

Zdjęcia pochodzą z sierpnia 2012 roku.


Bluzka: Metro
Spodenki: Orsay
Klapki, a w zasadzie laczki: CCC :) ( tylko w takich mogłam iść na spacer, ponieważ strasznie puchły mi nogi... )
Torba: pamiątka z Majorki

83 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak, dużo mamy wspomnień. :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Amazing pictures! Kisses.
    http://www.solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zapraszam na kolejne wspomnienia.
      Buziaki!

      Usuń
  3. Pięknie tam! Słyszałam własnie, że sporo kucurków tam mieszka :)
    Pozdrawiam cieplutko w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo :)W Grecji w ogóle jest bardzo dużo kotów.
      Witaj kochana w Nowym Roku. Buziaki!

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia i wspaniałe miejsce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Rodos jest piękną wyspą.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jolu, Ty podróżniczka wiesz najlepiej, że wspomnienia rozweselają smutne dni. :)

      Usuń
  6. Piękne wspomnienia i zdjęcia Basiu, jest co wspominać :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Dorotko, wspomnień mamy na wiele lat starości. :)
      Buziaki!

      Usuń
  7. Basiu, wspomnienia i zdjęcia zostają. To jest coś, czym można się dzielić z innymi. A Ty naprawdę potrafisz pięknie opisać i pokazać te wszystkie urocze miejsca na świecie. Fantastycznie jest patrzeć na Was podczas Waszych wojaży. Znów z przyjemnością zabrałam się w taką ciekawą wycieczkę z Tobą. Cieplutko cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu miło mi czytać takie słowa. :) Są mobilizujące.
      Dziękuję :)
      Zapraszam na kolejne wspomnienia.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  8. Basiu, Wasze wyprawy są zawsze wspaniałe. Dzięki Tobie poznałam spory kawałek świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Basiu, że nadal wiernie podróżujesz z nami. Ty także pokazujesz wspaniałe perełki.
      Podróże wciągają. Prawda?
      Moc pozdrowień!

      Usuń
  9. Fantastycznie wyglądasz na tych zdjęciach w tych marynarskich kolorkach :-) Ja również kocham Grecję, na Rodos jeszcze nie byłam( ale jest na mojej chciej-liście;-) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Rodos, to piękna wyspa. :)Chętnie bym tam wróciła.
      Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się Twoja bluzka, super jest! No i ten wiatrak mnie zachwycił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi... Wiatraki to moja słabość... Czasem jeździmy i szukamy ich podczas podróży.
      Buziole!

      Usuń
  11. Wspaniałe widoki, piekne miejsce, kusisz tą Grecją okropnie, chętnie bym się spakowała i poleciała na tę piękną wyspę :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Aniu, choćby jutro. Gdyby nie ważne sprawy rodzinne, które mnie powstrzymują, poleciałabym od razu.
      Pozdrawiam Cię cieplutko!

      Usuń
  12. Rodos to była moja pierwsza grecka wyspa i nadal pozostaje ulubiona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją pierwszą była Kreta. Na Rodos chętnie wróciłabym. :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Oj...rzeczywiście przygoda mogła się skończyć nieciekawie, ale całe szczęście, że chłop Ci się wyratował:D Gdyby wpadł do żaglówki, to pół biedy, gorzej jak do wody...;)
    Piękna wycieczka Basiu! Uwielbiam oglądać zimą takie zdjęcia! Aż się cieplej robi!
    Suuuuper wyglądałaś! Idealna stylówka pod te żaglówki:D
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mój M. wszędzie włazi, ach szkoda słów...
      Miło mi, że wiernie podróżujesz razem z nami.
      Czy jutro wieczorem będziesz w domu? zadzwonię...
      Buziaki!

      Usuń
  14. Rodos, to piękna wyspa. Słoneczko i piękne morze... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękna. Jeszcze pokażę Jej uroki.
      Zapraszam i pozdrawiam.:)

      Usuń
  15. Miło mi było dzięki Twoim wspomnieniom o Rodos, wrócić myślami do mojego pobytu na Wyspie Słońca. :)Az mi się cieplej zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie tam Inko, prawda?
      Moc pozdrowień.

      Usuń
  16. Przepiekne miejsca, wspaniale wspomnienia :)!!!
    My tez zabieramy w kazda podroz misia Janusza :)!!! Objechal juz kawal swiata !!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyno.
      Widziałam Waszego misiaka. Uroczy!
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  17. Cudowne zdjęcia. ;] Naprawdę niesamowicie przyjemnie się je ogląda, kiedy u mnie za oknem ujemna temperatura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Tak właśnie można przetrwać zimę :)
      Zapraszam ponownie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zosiu.
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  19. Patrząc na te słoneczne zdjęcia aż chce się pakować walizkę i ruszać w świat-Ahoj Przygodo!!!
    Niestety dłuższy urlop dopiero w czerwcu ...
    Urocze kociaki i Wasze Misiaki.Oczami wyobraźni już widzę , jak żaglówka odpływa
    a Twój mąż Basiu wskakuje do wody i płynie wpław im na ratunek.
    Pozdrawiam cieplutko
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Dorotko. Tak nas już gdzieś gna...
      Nasze Misiaki sporo już widziały :)
      U mnie sporo się dzieje. Tyle mam Ci do powiedzenia, tylko ciągle czasu brak. Wieczorami już padam... Proszę o cierpliwość.
      Moc buziaków.

      Usuń
  20. Oj jak słonecznie... Tęsknię za latem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Agnieszko. :)
      Jeszcze kilka miesięcy.
      Buziaki!

      Usuń
  21. Zobaczyć takie piękne zdjęcia jest bardzo ładny .
    Co więcej , ponieważ jesteśmy w zimie, zdjęcia morza i latem pragnąć więcej .
    Piękna wycieczka .
    Twoje podróże są zawsze super.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Curra. Podróże to nasza pasja. Do Grecji często wracamy.
      Hiszpanię też lubimy. ;)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  22. Misiaki niczym uchodźcy, bez paszportu i też wodą :) A ja zawsze jeżdżę z małym, szmacianym pieskiem, którego kolory już nieco wyblakły. Taki z niego wędrowniczek. Super są te wiatraki, bardzo mi się spodobały te fotki. Teraz słońca jak na lekarstwo, więc miło poczuć jego ciepło na Waszych zdjęciach. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Bidusie, co One by tam robiły bez nas...
      Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia.
      Za kilka dni kolejne wspomnienia podróżnicze. Zapraszam. :)
      Buziole!

      Usuń
  23. Przy takiej pogodzie jak teraz takie zdjęcia jak Twoje to plaster na msza smutne serducha. Piękne, słoneczne i wesołe. Dziękuję za trochę słońca w ten ponury smutny dzień:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi.:) To jeden z moich sposobów, by przetrwać zimę.
      Zapraszam na kolejne wspomnienia. Pozdrawiam Cię również ciepło i serdecznie.

      Usuń
  24. Piękne miejsce,cudowne zdjęcia:)))chyba zazdroszczę Waszym misiakom:))Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, to jeden ze sposobów, by przetrwać zimę...
      Zapraszam Cię na kolejne wspomnienia.:)
      Dziękuję. Moc uścisków!!!

      Usuń
  25. Piękne widoki Basiu. Ach, się rozmarzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Zapraszam ponownie.
      Pozdrawiam serdecznie.:)

      Usuń
  26. widoki super!
    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pięknie tam.
      W wolnej chwili wpadnę. Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Byle do wakacji i oby były podróżnicze ;) :)
    Supr wiatraki, a przygoda ... cóż, chłopy to takie ciekawskie jednak są :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle... Tak bardzo pragnę gdzieś już wyjechać... polecieć...
      Pozdrowionka!

      Usuń
  28. Wiatraki, kociaki i misiaki - wszystko urocze! Ale wiesz, ja jeszcze nie tęsknię do lata i TAKIEGO słońca, bo zima jeszcze tu do mnie nie dotarła i nie dała się sobą nacieszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja białą zimę lubię, a wspomnienia dozuję bez względu na porę roku. :)
      Dużo ich jeszcze zostało. Zapraszam.
      Życzę Ci, by piękna biała zima do Ciebie dotarła. :)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  29. Cudowne widoki. Kocham morze I greckie wyspy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Lusiuniu...
      My też, ciągle, nieustannie...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Boskie słońce :) a za oknem zima :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Jutro Cię odwiedzę. Miło Cię widzieć.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  31. Cudowne zdjęcia, jak miło oglądać wakacyjne widoki w zimowy wieczór.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi... Jakoś tę zimę trzeba przetrwać...
      Moc pozdrowień posyłam.

      Usuń
  32. WoW!Beautiful photos. Love your look.
    www.effortlesslady.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Uwielbiamy Grecję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  33. Przepiękne widoki, widać że to był dla Was cudowny czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi... Uwielbiamy podróże, więc nie mogło być inaczej... :)
      Pozdrawiam.,

      Usuń
  34. Witaj Basiu! Na samym początku dużo zdrowia Ci życzę, kuruj się kochana...
    Ostatnio mało byłam w sieci, różne sprawy mi się pokomplikowały ale już opanowane.
    Pogoda nie bardzo pozwala na fotki fajnie więc popatrzeć na takie ciepłe klimaty, od razu lepiej na duszy. Na Rodos nie byłam. Śliczne zdjęcia i Ty taka radosna. Dobrze, że tak się skończyła "ciekawość" Twojego M...buziaki posyłam, miłego weekendu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Jedno poszło, inne przyszło... :(
      Zadzwonię, to opowiem.
      Rodos jest piękną wyspą. Ach wakacje...
      Buziaki!

      Usuń
  35. Basiu, kolejny raz oglądam Wasze zdjęcia i aż raźniej robi się na sercu kiedy za oknem szaro, pochmurno. Ja również marzę już o jakimś wyjeździe, chociaż do niego jeszcze daleko...
    Cudowne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Tak można przetrwać zimę - prawda?
      U Ciebie także piękne słoneczne zdjęcia.:)
      My już bardzo chcielibyśmy gdzieś polecieć, pojechać, ale też musimy jeszcze poczekać.
      Moc ciepłych pozdrowień posyłam.

      Usuń
  36. Uwielbiam wiatraki, a pokazane mnie oczarowały :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow
    http://shilpachandrasekheran.blogspot.in/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  38. Wonderful pictures.
    Great with the ships and that big cruise ship at the back.

    Many greetings,
    Marco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Ci się podoba. Zapraszam na kolejne wspomnienia.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  39. W taki mroźny dzień jak dzisiaj z przyjemnościa ogląda się te " gorące" zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich sposobów, by przetrwać zimę :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  40. Na Rodos byliśmy w 2007 roku i też mieszkaliśmy w samej stolicy. To miejsce można naprawdę zwiedzać przez dwa tygodnie i pomysłu nie zabraknie. Też szliśmy od razu po śniadaniu, bo potem ten upał wykańczał, z kolei wieczorem miałam wrażenie, że robi się szybciej ciemno niż u nas i był problem ze zdjęciami:( Najmilej wspominam te spacery w bocznych uliczkach. A port bardzo mi się podobał.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Basiu kocham słońce i te twoje zdjęcia poprawiają nastrój ponurastej angielskiej pogody. Zaraz miłej jak się popatrzyłem na takie miejsce. Fajnie Ci w tym komplecik. Pozdrawiam http://gray50plus50dresses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Basiu, na Rodos byliśmy jakiś czas temu i zpewnością tam powrócę , bo wyspa warta powtórki ;) Stolica wyspy zachwyca a cmentarzowi, gdzie karmiłas koty , poświęciłam osobny post na swoim blogu. Serdecznie Cię pozdrawiam.Zachochana w Grecji i jej mieszkańcach Gabi

    OdpowiedzUsuń