środa, 16 września 2015

Spacer do Nea Makri. Grecja po raz kolejny...

Witajcie!

Moi drodzy, podziwiam Was za częstotliwość postów, ja podpieram się już rzęsami...
Moc nowych obowiązków zawodowych a i prywatnych powoduje, że moja doba z dnia na dzień jest krótsza. Zanim opiszę dokładnie, co zwiedziliśmy tym razem w Grecji, dzisiaj zapraszam Was na spacer do Nea Makri.


Jesteśmy z M. łazikami, nie potrafimy siedzieć w jednym miejscu, więc postanowiliśmy zobaczyć sąsiadującą miejscowość. Miał to być góra 40 - 50 minutowy spacer... A Nea Makri - ponoć rzut beretem...
Okazało się, że dreptaliśmy aż 8 kilometrów...
Idąc, podziwialiśmy piękne widoki:


Oryginalne stragany:


Jedliśmy słodziutkie figi lub granaty - prosto z drzewa:



Zwiedziliśmy prześliczny kościół:



Za każdym razem zachwycam się malowidłami, bogactwem barw:



Jest i św. Jerzy pokonujący smoka:


Podziwiam ikony i chylę przed nimi czoło:


Zapalam świeczkę w ważnej, osobistej  intencji:


Opuszczamy to niezwykłe miejsce i ruszamy dalej...


A końca drogi nie widać... Nogi powoli mnie bolą, więc może ten ciekawy pojazd podwiezie nas do celu?


Nic z tego, trzeba dreptać dalej :( a upał straszny...
Posilamy się w przydrożnym sklepie i robimy małe zapasy lokalnych, świeżych owoców i warzyw, bo one naprawdę pachną i smakują, tak jak powinne:



Przepyszne winogrona:


I oliwki mają inny smak i sery...
To istny raj dla mojego podniebienia:



M. wykupuje resztę chałwy...
Sprzedawczyni jest szczęśliwa, my mniej, bo do Nea Makri został jeszcze spory kawał drogi...


I wreszcie naszym oczom ukazał się taki widok:


Nareszcie!!!


Dochodzimy do celu...


Nea Makri to jedno z bardziej malowniczych miast leżących na przedmieściach Aten. Posiada mały port, z licznymi tawernami, gdzie można delektować się świeżą rybą.


Wybrzeże tego miasteczka jest bardzo urokliwe, z pięknym widokiem na morze i góry:






Okazałe palmy czynią to miejsce jeszcze bardziej malownicze:


Wiem, wiem cienie na twarzy są niewskazane, ale kto by się takim drobiazgiem przejmował ... :)



Piękne widoki rekompensują baaardzo długi spacer...


Powoli zapada zmierzch, czas wracać...
A jest tak cicho, uroczo, spokojnie...


I męża klimaty, wędkowanie...



Po pysznej kawie, postanowiliśmy pobyć jeszcze w Neo Makri  i wrócić taksówką...


A to nasze przemiłe towarzyszki spaceru:
Marto, pozdrawiamy Cię serdecznie i Twoją śliczną córkę:



Kiedy przyjdzie mroźna zima, te zdjęcia będą ocieplać moją duszę...


Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i zapraszam na kolejne wspomnienia.
Powoli odpowiadam na wcześniejsze komentarze i docieram na Wasze blogi...
Dziękuję także w imieniu Młodej Pary za życzenia i gratulacje. :)

Zdjęcia pochodzą z sierpnia tego roku.


Spódnica: Indyjski sklep - już "wystąpiła" na blogu
Bluzka - top: C&A
Naszyjnik: Reserved
Bransoletka: lokalny sklep
Torba: Avon - też już "wystąpiła"
Sandały: CCC



83 komentarze:

  1. Dziękuję za piękny spacerek. Będzie pewnie nam niedługo brakować tych cieplutkich dni..... Pozostaną zdjęcia na wspomnienie :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na kolejne :) Grecja jeszcze będzie duuużo razy... :)
      Moc uścisków!

      Usuń
  2. Basiu miło widzieć Cie uśmiechniętą :) Ciesze się, że wybraliście się do Grecji, gdzie na pewno znalazłaś czas na wyciszenie się, pięknie wyglądasz..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, dla mnie Grecja to jak 2 ojczyzna, sama nie wiem do końca, dlaczego, tak mnie tam ciągnie...
      Dziękuję za miłe slowa. Moc pozdrowień.

      Usuń
  3. piękny rejon:) Basiu na Ty jak zawsze uśmiechnięta, chyba greckie klimaty Ci służą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo urokliwy. A greckie klimaty to - moje klimaty :)
      Buziaki!

      Usuń
  4. Uwielbiam takie łazikowanie:-) i chałwę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Basiu :) Chałwy nie lubię, a M. uwielbia! Ja wolę owoce. :)
      Moc pozdrowień.

      Usuń
    2. Masz rację, ale chałwa to jedna z wielu moich słabości!

      Usuń
    3. Basieńko, jak znów polecimy do Grecji, będę o Tobie pamiętać. :)

      Usuń
  5. To był długi, ale jaki ciekawy spacer...uwielbiam się tak szwendać! No i tę chałwę bym porwała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj baaardzo długi... My też lubimy...
      Chałwę uwielbia M. ja niekoniecznie :)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  6. No to zrobiliście sobie wycieczkę hihi.....dużo tych kilometrów :) ja w tak wysokich koturnach to chyba tylko autem do kina bym dała radę podjechać,twarda babka z Ciebie :))
    I jak ładnie z mężem wpisaliście się kolorystycznie w krajobraz :)
    Pięknie tam....
    U mnie chałwę Robert wcina,tez by wykupił ostatnią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miało być tak blisko...
      A te koturny są tak lekkie i wygodne, że nie zamieniłabym ich na żadne inne buty. :)
      Nogi trochę bolały, ale jak wszyscy szli, to ja też... A następnego dnia jechaliśmy na całodniową wycieczkę do Aten :)
      U nas tylko M. lubi chałwę, ja nie, więc ma dobrze, bo mu nie podjadam. :)
      Buziaki!
      A wyobraź sobie, że 3 tygodnie temu przejeżaliśmy przez Twoje miasto... :)

      Usuń
    2. Szkoda,że nie wiedziałam ,to bym Ci pomachała :)
      Ja mieszkam blisko obwodnicy miasta,zawsze możesz zboczyć z trasy do mnie na kawę :)

      Usuń
    3. My też w ostatnim momencie zmieniliśmy trasę... a gnaliśmy szybko do Zgorzelca...
      Na przyszłość będę pamietać...

      Usuń
  7. Spacerek był jednak wart zachodu, bo widoki przepiękne, no i przygoda ze wspomnieniami sama w sobie już jest wspaniała! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był wart, tylko nogi bardzo mnie już bolały...
      Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to tak daleko. :)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  8. Amazing pics and cute outfit! Kisses.
    http://www.solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Zapraszam na kolejne wspomnienia. Buziaki!

      Usuń
  9. Beautiful photos. Love your top.
    www.effortlesslady.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. Basiu dziękuję za spacerek. Pozdrawiam Was.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne wnętrze cerkwi. Takie kolorowe, pozytywne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze się zachwycam. :)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  12. zapachniało Grecją i to taką, którą najbardziej lubię:) ze sklepikami i ze spokojem, z wodą, bielą i błękitem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudnie, prawda?
      Pozdrawiam Cię Olu. :)

      Usuń
  13. Basiu ! dziś jestem na Twoim blogu 2 raz,zauroczona jestem przepięknymi widokami,wspaniałym klimatem. No i Wy szczęśliwi! oby Wasze szczęście trwało wiecznie:)-Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie Aniu za tyle serdeczności.
      A Grecja to jakby moje 2 miejsce na ziemi... Tak to czuję :)
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  14. Pięknie wyglądałaś Basiu!!! I z cieniami i bez:D
    Krajobrazy niezwykle urokliwe... Można się naprawdę zakochać!
    Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś odwiedzić te rejony świata:))
    Fajnie tak teraz u schyłku lata, oglądać wakacyjne wspomnienia:)))
    Buziaczki Basiu! Pozdrawiam Cię cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle to powtarzam, że Grecja to mój drugi dom :) Mogłabym wracać tam bez przerwy...
      Taro namów swojego męża wojaka na wakacje do Grecji, przekonasz się sama, jak tam jest :)
      Dziękuję za miłe slowa. Moc buziaków!!!

      Usuń
  15. Wspaniały spacer Basiu, przepiękne krajobrazy. Z przyjemnością z Tobą pozwiedzałam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Jolu na kolejne wspomnienia. Pozdrawiam Cię ciepło! :)

      Usuń
  16. Piękna koszulka, a niektóre bardzo ładne zdjęcia. Kocham twój Spódnica jest słodkie. Wspaniały wygląd, będziesz wyglądać wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Josep - Maria za miłe słowa.
      Lubię greckie klimaty. Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za odwiuedziny.

      Usuń
  17. I znowu zabrałaś nas na ciekawą niezwykle ciepłą wycieczkę. Cudowne zdjęcia, piękne widoki, oczu nie mozna oderwać.
    Nie martw się nie tylko Twoja doba kurczy się, ja czuję to samo, a najgorsze że i sił coraz mniej:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agato.
      Doba kurczy mi sie tak strasznie, że znów rozważam przerwę w blogowaniu.
      Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam Cię także bardzo serdecznie.

      Usuń
  18. Basiu ale się rozmarzyłam...masz rację, będę do Twoich zdjęć wracać zimą. Cudny spacer a figi uwielbiam. Pozdrawiam Babooshka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zdjęcia i wspomnienia to dla mnie odskocznia w trudnych i trudniejszych dniach.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam ponownie.

      Usuń
  19. Połaziłabym sobie tak ;) :) Ból nóg jest niczym w obliczu takich okoliczności przyrody i wakacji. Ty pięknie przyodziana na tym spacerze. Jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ból nóg minął, a piękne wspomnienia pozostały.
      Dziękuję za miłe słowa. :)
      Serdeczności.

      Usuń
  20. No właśnie...ból nóg przy możliwości takic spacerów to tylko mała niedogodnośc.
    OD tygodnia- najpierw w ubiegłym tygodniu w Pl, teraz u nas jest tak zimno, że wiele bym dala za możliwość spaceru w sandałach :)
    wyglądasz oszałamiająco......


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :)
      Wspomnienia najważniejsze, a bólu nóg już zapomniałam.
      Dziękuję Aniu, ale że aż tak. :) Kiecuszka wysłużona, topik z przeceny... :) No i moje greckie kolory :)
      Moc pozdrowień.

      Usuń
  21. Uwielbiam z Toba podrozowac i ogladac Wasze zdjecia.Zawsze jestes taka elegancka i usmiechnieta,chociaz pewnie jak to w zyciu wiatr czasami wieje Ci w twarz.Sciskam Cie mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Marto. Wspomnień będzie jeszcze dużo, tylko czasu brak, by je częściej pokazywać.
      Oj tak moja droga, blog, wspomnienia to taka odskocznia. Niestety znów zastanawiam się nad zawieszeniem bloga na jakiś czas... :(
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  22. Też lubię łazikować i trudno mi na wyjeździe usiedzieć w hotelu. Dzięki temu, że poszliście na spacer my możemy teraz oglądać fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli łazikowanie mamy Avelino we krwi...
      A wspomnienia sama wiesz to coś, czego nikt nam nie odbierze.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  23. Cudowne zdjęcia !! Wspaniały kościół, jestem zauroczona <3
    świetne stragany i te oliwki..sery..ach naprawdę az mi ślinka leci :)
    a Ty wyglądasz na pogodną i pełną energii, z resztą co tu się dziwic :D

    Miłego wieczorku i cudownej niedzieli kochana <3
    Pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Joasiu Grecję uwielbiamy!!!
      Energię mam szczególnie zdwojoną podczas podróży.
      Dziękuję za tyle serdeczości.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  24. Urokliwie i smacznie jednym słowem,ot cała Grecja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Grecja jest baaardzo smakowita. :)
      Pozdrowionka.

      Usuń
  25. Wspaniały spacerek, a te warzywa i produkty - cud! Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacerki w Grecji to coś co uwielbiamy. :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Piękne widoki, stragan super. Też łazikowałam, nawet w upał ale to było Basiu dawno temu.
    Sery to coś dla mnie i mojego M. ale oliwek nie lubię /taka już jestem ha!ha!/.
    Chałwa - zabieram ostatni kawałek.
    Będąc w Atenach do tego miejsca nie dotarłam. Uroczy port a taki widok to coś dla mojego M. "marynarza słodkich wód" i żeglarza /był na paru morskich rejsach, ja tylko pływałam po Mazurach/.
    Ślicznie Basiu wyglądasz, urocza bluzeczka...serdecznie Cie pozdrawiam...buziaki...
    Ostatnio mało jestem na blogu i chyba tak będzie / pojawiam się i znikam/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Basienko, że też zwiedzałaś Grecję :)
      Nam jeszcze zostało kilka wysp do zobaczenia, trzeba poczekać...
      Dziękuję za miłe słowa.
      U mnie dużo się dzieje... :( Zadzwonię...
      I też jestem mało na blogu.

      Usuń
  27. Ja lubię wczasy takie pół na pół, trochę wypoczynku i trochę spacerów tak dla równowagi:) Widzę, że w Grecji jest tak dużo pięknych miejsc do zobaczenia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo Mario. A Grecję jak wiesz uwielbiam.
      Pozdrawiam Cię baaardzo mocno!

      Usuń
  28. Kochana Basiu, ty nawet w odleglej Grecji cudnie prezentujesz sie na tle tamtejszych zabytkow. i jakie dopasowanie kolorystyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... :) I kto to pisze, śliczna podróżniczka po całym świecie. :)
      Buziaki!!!

      Usuń
  29. W tych butach 8 kilometrów? Jesteś niesamowita!!!!!
    Ale pewnie też bym się zdecydowała na taki spacer, gdy okolica tak niezwykła. A kościół fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Joasiu, miał być blisko... Wyszło inaczej :D
      Buty są jednak niezwykle wygodne.
      Pozdrawiam Cię Joasiu ciepło!

      Usuń
  30. Mnie lato też całkowicie "wybiło" z blogowego rytmu. Mam nadzieję, że niedługo wrócę ze zdwojoną siłą :). Znam smak rozgrzanych słońcem fig i granatów zjadanych prosto z drzewa i cóż mogę powiedzieć - niebo w buzi :). Ślicznie wyglądacie oboje - wyspiarska moda w wyspiarskich kolorach. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasu coraz mniej... Rozważam znów zawieszenie bloga na jakiś czas :(
      A do Grecji mogłabym wracać bez przerwy. Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam Cię cieplo!

      Usuń
  31. Piękne kolory i smaki na zdjęciach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, greckie smaki są wspaniałe...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Jedzenie greckie uwielbiam ,nawet pomidory inaczej tam smakują-nie mówiąc juz o pomarańczach :-) Cudowne zdjęcia, jestem pod wrazeniem tych malowideł w kościółku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, owoce i warzywa pachną i smakują, tak jak powinne.
      Miło mi, że Ci się podoba.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  33. Dziękuję Ci za zabranie mnie choć na chwilę tam, gdzie słońce, gdzie radość, smaków pełnia szczęścia. Chciałam zauważyć, że Twój szanowny Małżonek to na jednym zdjęciu wcale nie wygląda jak turysta, a właściciel jednego z tych jachtów :) Pozdrawiam serdecznie :)
    P.s. Też nie przepadam za chałwą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że podróżujesz z nami. Właściciel jachtu. Super...
      A Grecję oboje uwielbiamy. :)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  34. Ależ tam pięknie. Inaczej wiatr wieje i naczej słońce ogrzewa. Inaczej smakują owoce i warzywa.
    Po takich wakacjach zostają miłe wspomnienia i piękne zdjęcia. Dziękuję Basiu za kolejną wspaniała wycieczkę. Serdecznie Cię pozdrawiam. Nie miej wyrzytów sumienia, że czasu Ci brak na odwiedziny na bogach. Kiedy będziesz miała czas to coś napiszesz. My i tak Cię kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu jest tak jak pisałam i jak Ty piszesz.
      Po prostu wszystko świeże, nagrzane słoneczkiem... Miałabyś tam raj kulinarny.
      A czasu istotnie coraz mniej. Rozważam znów zawieszenie bloga :(
      Dziękuję za tyle serdeczności. Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!

      Usuń
  35. Przepiękne zdjęcia, greckich widoków nigdy za wiele...
    My z M również jesteśmy łazikami, robimy często straszne kilometrówki. Leżenie zbyt długo na plaży to też nie dla nas.
    To piękne malownicze miasteczko Nea Makri, kiedyś podczas pobytu w Grecji odwiedziliśmy i także byłam zachwycona. Dzięki Basiu za te cudne zdjęcia. Pozdrawiam
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc Moniko doskonale mnie rozumiesz. Dziękuję za miłe słowa.
      A do Grecji mogłabym wracać bez przerwy.
      Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!

      Usuń
  36. Odpowiedzi
    1. Oj tak, można. My Grecję uwielbiamy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  37. Ależ tam jest pięknie! A figi prosto z drzewa muszą mieć niesamowity smak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, Grecję uwielbiamy. Pozdrowionka!

      Usuń
  38. Basiu, przepiękny spacer!!! My też jesteśmy z rodziny ,,łazikowatych" ;). Ciężko nam usiedzieć dłużej w jednym miejscu :D!!!
    Masz rację co do owoców kupowanych w Grecji. Smakują tak jak powinny. Kolega przywiózł nam z Grecji oliwki!!! Były przepyszne, zupełnie inne niż te kupowane w marketach.
    P.S. Basieńko, jam jest Justyna, nie Asia (choć to też ładne imię :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno przepraszam... Zakręcona jestem coraz bardziej...
      Jest tak, jak napisałam i jak Ty piszesz. A Grecję już planuję w przyszłe wakacje...
      Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!

      Usuń
  39. Basiu cudne zdjęcia Grecji dobrze popatrzeć i zrelaksować się.bardzo lubię cię w niebieskim i dobrze wyglądasz w połączeniu bieli z niebieskim.pozdrawia. http;//gray50plus50dresses.bligspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, bo Grecja jest urokliwa, ma swój, niepowtarzalny klimat, który my uwielbiamy.
      Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń