poniedziałek, 9 grudnia 2013

Rude wyrzuty sumienia.

Prezentu się nie odmawia...
Prezent należy przyjąć...
Prezent powinien cieszyć obdarowanego...

I cieszył, kiedy go otrzymałam od męża. A potem zaczął smucić... Za każdym razem, kiedy zakładam tę kurteczkę, widzę biegające śliczne rude liski...

Mimo że kurtka jest piękna, zakładam ją bardzo rzadko.
Zakładam, bo nie chcę, by mąż się smucił.
Zakładam, ale ja się smucę i mam rude wyrzuty sumienia...

Ten dualizm jest męczący... Męczy mnie już pięć lat, bo tyle lat ma kurtka i moje rude wyrzuty...

Zrobiło się chłodno, kurtka powędrowała do garderoby, nie założę jej już tej zimy. Może już nigdy jej nie założę, by spłacić dług rudym istotkom...

A z drugiej strony nie będę hipokrytką, kurtka bardzo mi się podoba. Nie wiem, jak wybrnąć z tego rudego dylematu. Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która ma tego rodzaju problem. Ponieważ jednak teraz znacznie ważniejsze sprawy mieszkają w mojej głowie, rude wyrzuty odkładam na inny czas...












Przepraszam wszystkie rude liski...



 Pozdrawiam jeszcze rudowo wszystkich odwiedzających. Zdjęcia pochodzą z początku listopada.



Zdjęcie liska - źródło Internet

Kurtka: lisy portugalskie, prezent od męża
Spódnica: skóra ekologiczna, lokalny butik
Torba: już wystąpiła, Hurtownia włoskich torebek
Botki: już wystąpiły, CCC
Czarny sweterek: lokalny butik
Rękawiczki rude: lokalny butik
Biżuteria: Avon

















94 komentarze:

  1. Mysle kochana, ze nie powinnas az tak bardzo sie nad tym rozdrabniac. Tez nie jestem za zabijaniem zwierzakow dla futerek, dlatego nie nosze zywych liskow, ani butow UGG...Gdybys miala wplyw na zakup, to moglabys miec wyrzuty sumienia, ale skoro to prezent, to juz sie stalo i sie nie odstanie. Nawet jesli przestaniesz nosic kurtke to juz nie przywrocisz zycia tym zwierzakom. Wiec nie rob przykrosci mezowi i jesli tylko ci sie podoba to noś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie robię, zakładam kurtkę, kiedy razem wychodzimy... Bardzo rzadko, ale jednak od czasu do czasu... Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  2. Kurtka śliczna:))Możesz sobie odpuścić ze względu na fakt,że to prezent.Sama jej nie kupiłaś,poza tym mąż mógł nie wiedzieć do końca o pochodzeniu kurteczki;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kutka naprawdę jest śliczna...Myślę, że maż doskonale wiedział, tylko On zupełnie inaczej na to patrzy... Wszak w każdym mężczyźnie drzemie łowca... Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  3. Podzielam Twoje rozterki... Mam tak samo... Ale zgadzam sie też z Przedmówczynią, skoro nie miałaś wpływu na zakup, noś śmiało... Pieknie Ci w tej kurteczce. Pozdrawiam ciepło, Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz Asiu mąż już wie, że absolutnie nie ma mi robić takich prezentów. Ale co się stalo, nie odstanie się, jak zostało już tu napisane... Od mamy kilka lat temu dostałam czapkę z lisa. Szczerze mówiąc, jescze jej nigdy nie założylam... Pozdrawiam Cię także bardzo ciepło!

      Usuń
  4. Piekna kurteczka. Myślałam, że to komplet ze spódniczką.
    Ja też dostałam od męża kurtkę z lisów. Nie mam takich rozterek, bo ja nie zabijałam tych zwierzątek. Nie jestem też fanką prawdziwych futer ale prezent od męża będę nosić.
    Podrawim cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Soniu, ja ich nie zabijałam, ale czuję się nieswojo, kiedy ją zakładam. Na szczęście więcej takich prezentów nie będzie... Spódniczka jest z ekologicznej skóry. Udało mi się dokupić ją w moim zaprzyjaźnionym sklepie, który opisuję jako: lokalny butik. W tym sklepie jest bardzo bogaty asortyment: od bielizny po płaszcze. Pozdrawiam Cię także bardzo ciepło!

      Usuń
  5. Też nie lubię prawdziwych futer, bo podobnie jak Ty zaraz widzę żywe zwierzę, z którego powstało. Ale, skoro to prezent, w dodatku ładny, to nie martw się tak bardzo:) Ładna, ciekawa stylizacja z nim wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę tak samo, jak Ty Marysiu. Teraz i tak mam inne problemy na głowie, więc rude wyrzuty wrócą dopiero za rok. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  6. Sliczne jesienne zdjecia :) Swietny zestaw Basiu - piekne kolory i pieknie w nich wygladasz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu. Tak kurtka jest śliczna, szkoda jednak, że nie jest z ekologicznej skóry... Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. ojej futra są piękne, ale nie mam i chyba mieć nie będę, nie mogłabym nosić czegoś co kiedyś było żywym zwierzątkiem:( za to spódniczka miodzio:) i jakie ciepłe zdjęcia, w końcu widzę uśmiech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale spodniczka tez ze skory zwierzecia!!, nie jadasz miesa i nie nosisz butow skorkowych??Pytam bo ja mam taki zamiar..:)

      Usuń
    2. Izo droga, spódniczka jest ze skóry ekologicznej. Ja nie jadam ani wieprzowiny, ani wołowiny, ani cielęciny. Jem jednak w śladowych ilościach drób.To mój wybór, ale też nie jem czerwonego mięsa ze względów zdrowotnych. Buty i torebki w przybliżeniu 90% mam ze skóry ekologicznej. To też mój wybór, pozostałe może 10 % to są właśnie prezenty...

      Usuń
    3. Dlatego mam opory, by ją nosić, a spódniczka jest na szczęście z ekologicznej skóry. Dziękuję za troskę, moje problemy niestety nie zniknęły, zdjęcia były robione wcześniej. Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
    4. Ten komentarz wyżej jest dla Oli...

      Usuń
  8. Precioso traje muy elegante. Besos

    OdpowiedzUsuń
  9. rozumiem Twoje rozterki, ale skoro już dostałaś taki prezent, to noś go i myśl ciepło o tych liskach

    p.s. pięknie wyglądasz Basiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. Tak właśnie robię, noszę, ale baaaaaaaaaarzdo rzadko... Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  10. Piękny ten rudzielec!!! bardzo mi się podoba. Wyglądasz bardzo kobieco w tej stylizacji. Pozdrawiam kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tylko, że wolałabym, by sobie hasał w lesie... Taką już mam naturę... a z drugiej strony - kutka też mi się podoba... Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  11. Kurtka jest obłędna ! Ja nie miałabym takich rozterek .... Jakoś tak uważam , że cała kampania nie dla prawdziwych futer , stop testowania kosmetyków na zwierzętach itp jest ... Lansowaniem pewnej mody i ponikąd zmanierowaniem .... Jeżeli w swojej szafie masz 1-2 rzeczy to nie jest to nadmiar zbytku ....
    Hmmm jakkolwiek to nie zabrzmiało.... Dopóki kupujesz coś by nosić jest dla mnie w porządku , jeżeli dla tylko dla mienia i prestiżu to jest to karygodne . Więc .... Skoro masz to noś !!! Jak trzymasz w szafie to .... Jest to marnotrawstwo i ta śmierć zwierzątek gorsza... Taka na próżno ...
    Kurde ... Czasem trudno coś ubrać w słowa ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję za tak długi komentarz. Ja nigdy nie pragnęłam i nie pragnę futra np. z norek etc... tak więc tzw. snobizm nie wchodzi w rachubę... Twoje słowa bardzo do mnie trafiają. Nosić pewnie dalej będę, ale gdzieś tam podświadomie rude wyrzuty będą się odzywać... Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  12. Dear Barbara, I understand how you feel. Your fur collar is beautiful and it is worth to wear because it is a gift. But on the other side... the fox is a beautiful creature as well.
    The leather costume is amazing and so are you!
    Sabine xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sabine. Właśnie tak jest: z jednej strony to prezent, który mi się podoba, z drugiej strony świadomość, że te liski musiały zginąć... Kiedyś nosiłam bez oporów skórzane ubrania. Czym jestem starsza, inaczej na to patrzę. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  13. I love your elegant look! Kisses.
    http://www.solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sola. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  14. uwielbiam ten kolor a Ty wyglądasz cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu... Ach, gdyby nie te rozterki... Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  15. Heh, no cóż - kwestia priorytetów :))
    Nie mniej jednak wyglądasz wspaniale, patrzę na fotki i myślę "wow!" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie chodzi o priorytety, tylko o totalną zmianę mojego myślenia... Niemniej dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Piękna barwa i bardzo Ci w niej do twarzy. Tak to jest coś za coś a wybór należy do nas, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za komplement. Tak, to naprawdę truuuuuuudny wybór. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  17. Ale to nie Ty kupilas te liski tylko Twoj maz wiec to on jest winien jezeli wogole winien a Ty nos bo piekny lisek slicznie w nim wygladasz , szalowo. elegancko..pasuje Ci ten kolor .Ladne foto.Pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Alicjo, widzę, że każda osoba ma swój punkt widzenia. Mąż w ogóle nie widzi problemu. Dziękuję Ci za miłe słowa. Kurtka naprawdę robi wrażenie, kiedy spotykam znajomych, słyszę komplementy, ale one niestety nie sprawiają mi do końca radości... Za to na twarzy męża widzę zadowolenie... Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  18. Bardzo ładnie wyglądasz. Pozdrawiam i zapraszam do mnie Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na moim blogu. Dziękuję za miłe słowa. Chętnie Cię odwiedzę, bo Galeria Zosi brzmi zachęcająco. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Nie zakładając jej już im życia nie zwrócisz:( Porozmawiaj z mężem żeby już futer nie kupował bo znów będą wyrzuty sumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałam. Mąż nie widzi problemu, ale futra już nie kupi, obiecał... Pozdrawiam Cię śliczny Piantofelku.

      Usuń
  20. Kurtka jest bardzo ładna, a futerko przepiękne. Noś i się nie przejmuj. Myślę, że wszystko jest dla ludzi - również kurtki z lisem. Osobiście chciałabym nie tego, żeby przestano produkować futra, ale żeby zwierzęta na fermach żyły przyjemnie i były zabijane humanitarnie. Może na przyszłość warto poszukać odzienia "z drugiej ręki"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się z powyższym komentarzem w 100%...
      I mimo, że sama nie kupiłabym nowego futra, to daleka jestem od potępiania kogokolwiek za noszenie takowych - choćby z tego względu, że posiadam masę rzeczy z skór naturalnych i nie stronię od jedzenia mięsa. Bądźmy konsekwentni...

      Usuń
    2. Jest w Waszych komentarzach dużo racji. Czytam komentarze i znów pojawiają się nowe przemyślenia... Ja także nie jestem obojętna na los zwierząt żyjących na fermach, a także w schroniskach. Pozdrawiam Was: Emnildo i Vintage Cat bardzo ciepło!

      Usuń
  21. poniewaz ja jestem zadeklarowana i aktywna milosniczka zwierzat, jestem przeciwna, ale nie noszeniu futer , bo sa piekne i juz jaskiniowcy nosili je, ale jestem przeciwna trzymaniu takich zwierzat w faTALNYCH WARUNKACH; BO PRZECIEZ ZA CHWILE SIE JE I TAK ZABIJE I NIEHUMINITARNEMU ZABIJANU, o ile w takim wypadku mozna uzyc takiego okreslania wogole.Przeciez czlowiek je mieso, nosi buty i torebki ze skory i mase innych rzeczy ze skory zwierzecia ktore kiedys bylo zywe.Druga sprawa, ja mam 4 sztuki futer roznych i kozuch jeszcze do tego, ale nie ja kupilam , chociaz jest to glupie bo popyt czyni podaz, ja odziedziczylam je po mamie.i co mam wyrzucic na smietnik, jedno starsze przeznaczylam na legowisko dla pieska, a reszte nosze,bo lubie ciepelko. Nos im juz zycia nie przywrocisz ale na pszyszlosc unikaj chyba ze z odzysku. Wygladasz cudownie caluje i doskonale Cie rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Izo, dziękuję za tak długi komentarz. Myślę bardzo podobnie jak Ty. Dziękuję Ci za miłe słowa. Ja na pewno nie kupię sobie osobiście żadnego futerka, mąż też już wie, żeby tego nie robić. Moja mama podarowała mi czapkę i kołnierz, wiele lat temu. Na razie leżą na półce w szafie... Pozdrwaiam cię bardzo ciepło. U mnie już bardzo zimno, chociaż śniegu na razie nie ma. Buziaki.

      Usuń
    2. Miało być: Pozdrawiam Cię...

      Usuń
  22. Wyglądasz pięknie ale doskonale rozumiem Twoje dylematy. Uwielbiam zwierzęta i sama nie wiem jaką podjęłabym decyzję na Twoim miejscu :/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Asiu. No właśnie te dylematy... Niemniej dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  23. Zgadzam się z Izą, też jestem przeciwna, nowego nie kupię ale mam stare ma ze 25 lat i nie wyrzucę, wiele lat temu nosiło się głównie narutalne, nie było tych kampanii, tak było i już. Buty ze skóry czy torebki to wypada? Co to za różnica. Ja teraz zwracam uwagę na traktowanie zwierząt, szuczne futra są ładne i w dobrym gatunku ale jak coś jest, może warto przerobi, nie marnować.
    Spódniczka dobrana idealnie Basu, myślałam że to komplecik...pozdrawiam cieplutko...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ja też zgadzam się z Izą i Tobą i innymi paniami. Taką już mam naturę i stąd te rozterki... Spódniczkę kupiłam sama, jakieś 2 lata temu. Tak jak już pisałam, jest ze skóry ekologicznej. Ja także pozdrawiam Cię bardzo ciepło. U mnie dzisiaj strasznie zimno, ale ja i tak siedzę w domu... Jak mąż wychodzi na balkon, to czuję ten chłód. Zaczynam przystrajać świątecznie mieszkanie. Buziaczki.

      Usuń
  24. No tak, liski biedne, ale poświęcone w słusznej sprawie :)
    To może wszyscy na wegetarianizm? Zwłaszcza nasze psy i koty ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, psy i koty to zwięrzęta, więc inaczej traktuję ich mięsożerność. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie na ten temat. Nie potępiam nikogo, kto je mięso, sama jem, ale tylko drobiowe. To mój wybór. Niemniej cieszę się, że mój post wywołał taką dyskusję. Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  25. nie dziwie sie ze lubisz ta kurtke, na zime moze sienie nadaje ale na jesien rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, bo śliczna i prezent, smuci mnie, że liski nie żyją... Chaos w głowie... Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  26. u mnie dzisiaj też liski, ale troszeczkę innego rodzaju;)
    kurtka jest naprawdę piękna! pięknie Ci w tym zestawie!!!
    też jestem przeciwna noszeniu futer...ale jeśli dostałaś ją w prezencie, to noś...futra nadal są szyte...tak jak Iza napisała, mięso też jemy, w skórach chodzimy...oczywiście trzeba, to ograniczyć do minimum...ale nie popadajmy w skrajności...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Taro za te mądre słowa. Myślę podobnie... Zaraz do Ciebie pędzę. Wczoraj wróciłam późno z urodzin mamy. Nie miałam sił, by odpisać na wszystkie komentarze, a rozpętała się dyskusja... Pozdrawiam Cię kochana i pędzę za moment do Ciebie.

      Usuń
  27. Wyglądasz przepięknie i niezwykle stylowo. Bardzo Ci ten zestaw służy.

    Podpisuję się pod resztą - ja strasznie kocham zwierzęta, mam w domu trzy szynszyle i nie rozumiem noszenia na sobie martwych ciałek. Albo ich fragmentów.

    To już nie chodzi o to, że kupiłaś Ty, ktoś inny, czy jest bardzo stare. Ubiór to jakaś forma wyrażania siebie i trochę "reklamowania" tego, co nosimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Asiu za ten komentarz i komplement. Każda osoba daje mi coś, co warto przemyśleć... Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  28. Basiu zestaw idealny, a kurteczka jest naprawdę śliczna. Cudownie wyglądasz i jak zawsze zadbałaś o każdy szczegół. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo droga, dziękuję za wszystkie miłe słowa. Gdyby jeszcze była ze skóry ekologicznej... Czułabym się w niej zupełnie inaczej, ale może nie byłaby wtedy taka ładna... A jest ładna właśnie dzięki tym liskom... Pozdrawiam Cię ciepło! Buziaki.

      Usuń
  29. You look wonderful! I love it.
    effortlesslady.blogspot.ca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam Cię Diano.

      Usuń
  30. Wyglądasz bardzo elegancko, piękny kolor który Ci pasuje idealnie, noś wszystko bo jest śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo Olu za te słowa. Teraz kurtka już będzie czekała na jesień 2014... Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  31. też bym się tak czuła na Twoim miejscu, między młotem a kowadłem..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie się czuję... Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Musisz sama podjąć decyzję, niestety nikt tu nie pomoże:):):)
    ale fakt, że kurta piękna..moje kolory:): a może sztuczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem... i wiem, że piękna i na pewno nie jest sztuczna... Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
    2. nie,nie..mówiłam,że może sztuczne nośić):

      Usuń
    3. Teraz zrozumiałam... Wszystkie kuteczk oprócz jeszcze jednej - tym razem prezent od mamy, mam sztuczne.

      Usuń
  33. jej tak już świat skonstruowany , lis zabija żeby przeżyć , fakt my go zabijamy dla futra ale tak samo ludzie jedzący mięso mogliby się gryźć że muszą być na to zabijane zwierzęta , ja przynajmniej tak sobie to tłumaczę , najważniejsze by zwierząt nie męczyć i żeby zabijać je w humanitarnych warunkach ale wiemy że i z tym jest różnie :/ a w kurteczce wyglądasz przepięknie !

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to wszystko wiem, a jednak ...Właśnie to też mnie przeraża, że zwierzeta mogą cierpieć. Dziękuję za komplement. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  34. Estás muy elegante con tu conjunto de cuero!!!
    Un beso!

    http://cocoolook.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  35. Great style! I love your bag! Just found your blog and really love your style! Would you like to follow each other on GFC, facebook and bloglovin to stay in touch? Let me know, thanks!

    xx,
    www.mellowyellowblog.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Dziękuję za miłe slowa. W wolnej chwili na pewno do Ciebie zajrzę. Pozdrawiam.

      Usuń
  36. Świata nie da się naprawić...

    My sprzeciwiamy się noszeniu naturalnych futer, nigdy byśmy czegoś takiego nie założyli.
    Nie jemy również mięsa, jesteśmy wegetarianami,a chcielibyśmy weganami (ale na razie nie da rady..).

    Twoje ambiwalentne uczucia wobec noszenia futra świadczą o sporej wrażliwości...

    Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu. Dziękuję za tak długi komentarz. Wasze słowa do mnie trafiają. Ja także pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  37. Cudownie!!!
    Pozdrawiam;*
    http://linde-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyznaję poczytałam powyższe komentarze, z zainteresowaniem i się wyłamie w tej dyskusji, gdyż moje zdanie jest trochę odmienne :) Nie chcę byc żle zrozumiana, tez bardzo kocham zwierzęta, ale,ale no właśnie myślę że wszystko w granicach zdrowego rozsądku! Ja jem mięso, noszę skórzane kurtki i buty, w butach sztucznych szczególnie zimą w ogóle nie mogę chodzic, moje nogi są wygodnickie :))I mamy z jednej strony ubrania z naturalnych surowców, ubrania nie na sezon, o wysokiej jakości i te sztuczne, słabe i przeważnie na jeden sezon, też takie posiadam ! Zastanawiając się czym i komu szkodzimy bardziej nosząc prawdziwe i naturalne materiały czy te sztuczne, nosząc te pierwsze krzywdzimy zwierzęta, ale nosząc te sztuczne też krzywdzimy środowisko i siebie ! Tkaniny i surowce naturalne nie są aż tak straszne, od dawien dawna ludzie okrywali się właśnie skórami:) Także nie widzę powodu abyś robiła sobie, aż takie wyrzuty, a kurtka jest piękna i cudnie w niej wyglądasz ! Wszystko jest dla ludzi, tylko z odrobiną dystansu! Oczywiście decyzja należy do Ciebie I to TY decydujesz co nosisz :))
    Ja nie oceniam ludzi po tym co noszą, bo uważam że żeby kogokolwiek oceniac trzeba go poznac i to też nie daje nam prawa ! Fakt że w pewien sposób poprzez ubiór wyrażamy siebie, ale nie jest to powód aby oceniac a już na pewno krytykowac ! Ot takie moje zdanie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj kochana. Dziękuję za tak długi komentarz. Bardzo do mnie przemawiają Twoje słowa. Masz rację, decyzja i tak ostatecznie należy do mnie. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

      Usuń
  39. Kapitalna torba i ciekawa spódnica. Botki jak wcześniej pisałam za wysokie, lepsze do tego zestawu byłyby kozaki. Unikałabym tez wszelkich futer pod szyją i kurtek z rozbudowaną górą. Raczej kurtki ze stojącymi stójkami, bardzo odmładzają, zwłaszcza przy luźno opadających i odrzuconych do tyłu włosach. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziękuję bardzo. Chyba będę musiała kupić czarne kozaki... To najmniejszy problem. Kurtka to prezent od męża, więc od czasu do czasu ją zakładam. Czy dobrze zrozumiałam, taki kołnierz nie jest dla mnie? Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie to miałam na myśli. Wyglądasz bardzo ładnie, kobieco i interesująco. Nie dziwię się, że Twój mąż chce Cię widzieć w tym prezencie:) Powinnaś ją zakładać.Myślę tylko, że osoby o długich, zgrabnych nogach,szczupłych biodrach, ze stosunkowo dużym biustem i krótką talią i niezbyt długą szyją /chyba masz taką właśnie sylwetkę, chociaż mogę się mylić, źle odczytując zdjęcia/ powinny unikać zbyt krótkich, dopasowanych i rozbudowanych kurtek z masywnymi kołnierzami , szczególnie futrzanymi. Tak samo jak ubrań na "cebulkę". Unikać, to nie znaczy całkowicie rezygnować, bo wszystko zależy od ważnych szczegółów. W Twojej kurtce kołnierz nie jest zły dla Ciebie, dlatego, że jest lekko puszysty, a nie gruby i sztywny. Poza tym jego fason jest wydłużony, co też poprawia linię sylwetki z przodu. Dobrze, że założyłaś do tej kurtki spódnicę w tym samym kolorze. Inny kolor dołu skróciłby optycznie sylwetkę. Świetne pionowe wstawki w tej spódnicy robią z kompletu niebanalny zestaw. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za tak obszerny komentarz. Cieszę się, że nie jest aż tak źle. To niesamowite, jak dzięki Tobie, inaczej patrzę na siebie. Przepraszam za pytanie? Czy Ty jesteś stylistką, bo Twoje rady są bardzo fachowe. Oczywiście nie musisz odpowiadać... Jeszcze raz bardzo dziękuję.

      Usuń
  41. Nie tylko nie jest źle, ale jak pisałam, jest bardzo dobrze. Sugestie dotyczą tylko drobiazgów, które można poprawić ,żeby dobra całość była jeszcze lepsza:) Generalnie Twój styl jest bardzo kobiecy. Widać, że jesteś szczęśliwą i radosną osobą. Lubisz kolor i trochę ekstrawagancji. Cenisz klasykę i dobrą bazę. Cieszę się, że jesteś otwarta na szczere i przyjazne rady, bo to rzadkie w blogosferze.
    p.s. nie miej mi za złe takiego posumowania, ale mając spore doświadczenie w tej materii, pozwalam sobie na występowanie jako niezależny i bezinteresowny obserwator :):)
    p.s. podzielam w 100% Twoją pasję do podróżowania. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  42. To miłe co piszesz. Byłam i jestem otwarta na uwagi, sugestie dotyczące mojego stylu. Moja dorosła córka od kilku lat jest moim lustrem. Niestety, nie mieszkamy razem. Zdaję sobie sprawę z tego, że popełniam czasem jakieś błędy. Cenię sobie takie osoby jak Ty, które w kulturalny sposób potrafią zwrócić mi na coś uwagę. W wolnej chwili, bardzo proszę o kolejne komentarze. A podróże to wielka moja miłość. Na razie z powodów zdrowotnych nie mogę zrealizaować mojego kolejnego marzenia. Mam nadzieję, że jednak kiedyś się uda. Życzę miłego dnia i także pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio komentarze publikują mi się w złym miejscu...

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Nie sprzedaję prezentów, poza tym mam w razie czego komu ją podarować. Pozdrawiam.

      Usuń