poniedziałek, 15 lipca 2013

Wspomnienie o Joannie d' Arc , zamki nad Loarą i odwiedziny u wielkiego Mistrza

Moja pierwsza przygoda z Francją rozpoczęła się nie od Paryża, ale od Orleanu, miejsca związanego z niezwykłą postacią, jaką była Joanna d' Arc.

Słynna Dziewica Orleańska, francuska bohaterka narodowa, święta Kościoła katolickiego, patronka Francji. Podczas wojny stuletniej poprowadziła armię francuską do kilku ważnych zwycięstw, twierdząc, że Bóg ją prowadzi a jej misją jest wybawienie ojczyzny. Karol VII chcąc sprawdzić jej prawdomówność, wysłał ją do oblężonego Orleanu. Po kilku dniach, miasto było wolne a Joanna uzyskała powszechny szacunek.


Zwiedzając Orlean, koniecznie trzeba zobaczyć przepiękne Stare Miasto oraz katedrę w stylu gotyckim:


W głębi Katedra św. Krzyża słynna z powodu mszy, w której miała uczestniczyć Joanna d' Arc po oswobodzeniu miasta z angielskiego oblężenia:


Dalsza podróż po Francji była ucztą dla oczu... w pierwszej kolejności - Chambrond, największa rezydencja w dolinie Loary:



Chenonceau - to kolejny zamek, budowany był dzięki staraniom kobiet z arystokratycznych rodów.





Odwiedziny w Amboise dotyczyły wielkiego mistrza człowieka renesansu - Leonarda da Vinci.


Zamek w Amboise o największej randze historycznej:


Leonardo da Vinci pod koniec swojego życia zamieszkał w posiadłości Clos Luce' (Cloux), w pobliżu królewskiej rezydencji w zamku Amboise, którą król Franciszek I oddał do dyspozycji artysty.


W posiadłości można zobaczyć między innymi: pokój Mistrza, kuchnię, renesansowe sale a także ponad 40 wynalazków w dziedzinie inżynierii wojskowej, machiny latające itp..


Na zdjęciu prototyp wiszącego mostu (bez podpór pośrednich):


W kaplicy Św. Huberta znajduje się prawdopodobnie miejsce pochówku Leonarda da Vinci:


Ostatnim ciekawym miejscem, które warto zobaczyć, jest park z modelami najsłynniejszych zamków Doliny Loary - Zamki w Miniaturze:









Krótki odpoczynek... przed trasą do hotelu. A moje zestawy wycieczkowe, jak widać na zdjęciach, są luźne i swobodne oraz kolorowe.

Już wkrótce zapraszam na kolejny post, część II - tym razem Paryż.

Życzę miłej reszty dnia. Do zobaczenia!

22 komentarze:

  1. Jeeejciu Paryż !!! Prześliczne zdjęcia i cudowne widoki :) Niestety nie dotarłam jeszcze do każdego Paryskiego zaułku i wiele rzeczy mnie ominęło, ale za to Tobie się udało :) Uwielbiam karuzele w Paryżu, są takie antyczne. Miałam okazję pojeździć na jednej w maju tego roku, dokładniej na tej pod Wieżą Eiffla :) Mam nawet zdjęcia na blogu z balonikami, które mi towarzyszyły(tak uwieczniłam urodzinowy post).
    Nie mniej jednak każdą przeżytą chwilę w Paryżu wspominam z taką fascynacją:) Mogłabym pisać o tym eseje... Paryż nigdy się nie nudzi:)
    Świetny post Kochana, dziekuję za wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Tak Francja jest fascynująca, zdjęcia z Paryża pokażę w kolejnym poście. Widziałam Twoje zdjęcie na karuzeli... śliczne. Ja byłam tam już kilka lat temu, postanowiłam, że o podróżach będę pisać chronologicznie.
      Moja przygoda z Francją jest ciągle otwarta... Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Dziękuję za spaniałą wycieczkę:) Piękne zdjęcia:) Niestety nie byłam jeszcze w Paryżu:(
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Soniu! Pomyliłam wcześniej moje odpowiedzi, dlatego usunęłam komentarz. Ciągle się uczę... Cieszę się, że Ci się podoba. Pozdrawiam także ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam:)
    Śliczne zdjęcia! Tak Paryż jest cudowny:) Byłam tam tak dawno temu...dzięki Tobie wirtualnie znów:))
    Pozdrawiam ciepło- Anna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Już za kilka dni pojawi się 2 część postu, tym razem tylko o Paryżu. Ja ciągle marzę, aby tam wrócić... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia!! Uwielbiam takie fotorelacje!! A Ty na nich cudowna! Tuniczka w kolorowe kwiaty - genialna! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Tunika przede wszystkim sprawdziła się podczas upału( 35 stopni). Pozdrawiam ciepło i zapraszam na dalszą część - już niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedys jezdzilismy do paryza 2 razy do roku w zimie i na swieta wielkanocne, rowniez uweilbiam Paryz, jest jakis inny od innych miast ma taki specyficzny urok i atmosfere ktorej nie ma gdzie indziej, z ochata ogladalam te zdjecia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda z Paryżem też się jeszcze nie skończyła... Planujemy z mężem tam wrócić, kiedy? Zobaczymy... Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia i jaka stylowa kobieta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Ja się skupię w komentarzu na stroju wycieczkowym :) Na spodniach - bo mi sie podobają! Czy to jedna i ta sama para, czy na pierwszych, tych z Orleanu są inne??? Jakieś kliny na nogawkach widzę - lubię takie smaczki ciuchowe :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Jak pisałam wyżej, wycieczka odbyła się już parę lat temu. Był to okres, kiedy uwielbiałam szerokie spodnie. W Orleanie miałam ubrane z surówki w kolorze khaki, te drugie są jasnożółte i mają z boku nogawki kliny a w nich wszyty jest tiul w tym samym kolorze. Wiele rzeczy już się pozbyłam z szafy od tamtego czasu, ale i jedne i drugie spodnie nadal posiadam... Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Marzę, żeby kiedyś zwiedzić Francję, zarówno zabytki, jak i Prowansję...
    Czekam na relację z Paryża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także marzę o dłuższym pobycie w Prowansji a do Paryża na pewno kiedyś wrócę... Być może już za 2 dni ukaże się post o tym cudownym mieście. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Zestawy wycieczkowe Basiu są świetne, kolorowo i miło dla oka, świetnie wyglądasz na zdjęciach, wycieczka wspaniała, ja nie byłam,tylko Paryż i to w 1990r. ale trochę pojeździłam po Grecji, zaliczyłam też Włochy chyba ze 6 razy i Tunezję, jest co wspominać, miło wspominam też rejsy promem...pozdrawiam i czekam na Paryż...

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj, ja wtedy nawet nie myślałam specjalnie o zestawach, zwiedzaliśmy od rana do wieczora, więc musiały być wygodne. Była wówczas piękna pogoda, a ja uwielbiałam długie i szerokie spodnie. O Grecji też będzie kilka postów, postanowiłam przedstawiać podróże chronologicznie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. matko...jak pięknie...nigdy nie byłam we Francji, a zamki tam mają takie bajkowe...
    dzięki Ci za tę wycieczkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są bajkowe... Zwiedziłam w sumie 6, na zdjęciach prezentuję najciekawsze.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. O widzisz .... Paryż mnie tak nie urzekł jak Orlean , może właśnie dlatego ze taki ogromny ... Tłoczny ... I rzadko bywam w nim turystycznie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orlean jest prześliczny! Ja czuję niedosyt. Byliśmy tam za krótko, to była typowa objazdówka - zwiedzanie zgodnie z programem.

      Usuń