poniedziałek, 31 grudnia 2018

PHENOMENAL US CHALLENGE 37 CZERWONY DYWAN/ RED CARPET


Ostatni post w tym roku...

Nie, nie  będzie dzisiaj żadnego podsumowania...
Za dużo się działo i dzieje. Muszę sobie wszystko poukładać w głowie...

I być może nie uwierzycie, ale do dzisiejszego wyzwania namówił mnie mój Mąż.
Nie ma czerwonego dywanu, ale jest czerwona suknia i czerwony, a raczej bordowy chodniczek z naszej sypialni.
Część zdjęć - w naszym przedpokoju, część u naszych Bliskich nam osób. Dziękujemy...
Ani ze mnie mega modelka, ani sukienka nie powala na kolana, po prostu biorę udział w naszej zabawie - wyzwaniu Fenomenalnych.
Nie zawsze brałam w nich udział, kilkanaście opuściłam z różnych powodów.

A dlaczego dzisiaj jestem? Po co?
Może po to, między innymi, żeby na chwilę oderwać się od tego, co mnie przytłacza...
Nie, nie uciec, bo to niemożliwe, ale po prostu oderwać się...










Życzę wszystkim odwiedzającym w Nowym 2019 Roku zdrowia, rozwiązania trudnych spraw ( jeśli takie się pojawią lub istnieją), wszelkiej pomyślności, tym, którzy lubią podróże możliwości dalszego poznawania pięknych zakątków świata, spełnienia marzeń głęboko ukrytych w sercach.

W tym roku spotkała mnie kilka dni temu miła niespodzianka. Otrzymałam od Basi z bloga "Pięć pór roku" piękne życzenia oraz tomik wspaniałej refleksyjnej poezji. Dziękuję Basieńko za Twoją obecność w moim życiu i wszystkim Tym, którzy mnie wspierali i nadal wspierają.


Dziękuję, że byliście ze mną cały ten rok.
Sylwester spędzę spokojnie z rodziną.


Wasza Barbarossa

Na blogu będę jutro...

Sukienka: Bon prix
Bolerko czerwone, rękawiczki długie: lokalny sklep
Futerko czarne: Yashimei (allegro)
Szpilki: PL Produkt polski
Naszyjnik, torebka: Avon

czwartek, 27 grudnia 2018

Pierwszy i ostatni śnieg tej zimy?

Witajcie po świętach, chociaż pewnie w wielu domach nadal trwają rodzinne wizyty lub u przyjaciół.

W pierwszy dzień świąt, jechaliśmy do znajomych...
Nagle zaczął padać śnieg. Śnieg - najprawdziwszy śnieg.
Jak małe dziecko, cieszyłam się z tego widoku. Jestem w zasadzie ciepłolubna, ale kiedy przychodzi zima, to lubię białą, a nie buro- czarną.
Dlatego poprosiłam męża o kilka fotek, by uwiecznić ten krótki biały czas...
Taki biało - zimowy czas, to też okazja, by odziać się w sztuczne futerka. Lubię je, bo po pierwsze są lekkie, po drugie cieplutkie, a po trzecie - nie ucierpiało żadne zwierzątko...

Nie wiem, jak jest u Was, ale w moim mieście już następnego dnia nie było grama śniegu.
Pada deszcz, jest ponuro i nieprzyjemnie.

Zapraszam zatem na zimowy krótki spacer:
















Pozdrawiam serdecznie i ciepło wszystkich odwiedzających.
Przepraszam, jeśli nie dotarłam do kogoś na czas z życzeniami świątecznymi, ale na tyle mnie już znacie, że wszystkim bez względu na to czy ktoś obchodzi święta czy nie, życzę zdrowia, dobrego czasu oraz dużo sił na pokonanie ewentualnych trudności.

Sztuczne beżowe futerko: Arion Creation Exlusive - allegro
Sukienka czerwona: Quiosque
Torebka czerwona: sklep z włoskimi torebkami
Kozaki: Abil
Szalik, rękawiczki: lokalny sklep

sobota, 22 grudnia 2018

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?


Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?

Dlatego, żeby nauczyć się miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby sobie przebaczać.

                                       ks.Jan Twardowski


Ciągle próbuję nauczyć się na nowo tej miłości, ale to bardzo trudna lekcja życia.
Ten post dedykuję moim wszystkim Bliskim - Rodzinie i Przyjaciołom.
To dzięki Wam przezwyciężam różne trudności. Jesteście dla mnie BARDZO WAŻNI.
Dziękuję za Waszą obecność w moim życiu.

Wszystkim odwiedzającym mój blog życzę radosnego świętowania lub radosnego odpoczynku.
Każdy ma prawo spędzać ten wolny czas tak, jak pragnie...






























Każdy przedmiot, który tu widzicie związany jest albo z konkretną Bliską memu sercu osobą lub ważnym wydarzeniem...
Na przykład figurkę Dzieciątka ( przywiezioną z Betlejem) podarował nam nasz zaprzyjaźniony Zakonnik, który bardzo mnie wpierał podczas chory Ani, a także później...
Złoty konik, złoty świecznik z choinkami i niektóre Aniołki - to prezenty od Ani i mojego Zięcia...
Różowy Aniołek prezent od Syna i Synowej...
Szklane dzwoneczki w złote wzorki to prezent od mojej Mamy...
Złota kula z orzechów - prezent od dawnej Przyjaciółki...
Drewniane świeczniczki, biały Aniołek, który stoi obok portretu Ani - prezenty od Rodziny Zięcia...

Nie jestem w stanie pokazać w tym poście wszystkich prezentów, znajdują się jeszcze w niebieskim pokoju, sypialni i przedpokoju.
Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.

Wiele aniołków - to prezenty od moich uczniów ( a pracuję już przecież przeszło 30 lat, więc sporo się ich nazbierało), stąd mój pomysł na wioskę Aniołów.
Wiem, że nie wystrój jest najważniejszy, ale przystrajanie mieszkania budzi we mnie wiele wspomnień, tych smutnych, bolesnych i tych radosnych...

Pozdrawiam bardzo serdecznie i bardzo ciepło wszystkich odwiedzających.
Jutro postaram się odpisać na zaległe e- maile.