Ten post będzie nietypowy... Poruszę w nim aż 3 tematy.
Nie będzie zwiedzania, tylko...
No właśnie, pierwszy temat, to kradzież moich zdjęć z bloga przez
ANITĘ LEOKADIĘ ZWOLIŃSKĄ - ZAŁUSKĄ i podszywanie się za moją osobę, publikowanie zdjęć z moim wizerunkiem, męża i dzieci na NK i podpisywanie, że to ona z rodziną... cytuje również moje wypowiedzi...
Z taką bezczelnością, chamstwem i łajdactwem jeszcze się nie spotkałam. To, że ktoś ukradnie zdjęcie jakiegoś widoku, zabytku - też nie ma prawa oczywiście tego robić, mogłabym przeboleć, ale kradzież czyjegoś życia!!!
Jestem spokojną, kulturalną osobą, ale kiedy ktoś buciorami włazi i tyka moją rodzinę, budzi się we mnie lwica!!!
Ja nie proszę, ale żądam ANITO LEOKADIO, jakaś tam, o usunięcie wszystkich zdjęć z moim wizerunkiem i mojej rodziny. Kwiatki możesz sobie zostawić, jak sama nie potrafisz pstrykać zdjęć...
W prowadzenie bloga wkładam dużo czasu i serca i nie pozwolę, byś to niszczyła!
Jakim prawem kobieto KRADNIESZ MI MOJE ŻYCIE!
Ta osoba bezczelnie odpowiadała w komentarzach, że za nikogo się nie podaje i że to są jej prywatne zdjęcia...
Raczej nie używam mocnych słów, ale wku..... mnie do białego.
Moje drogie czytelniczki, proszę zobaczyć, to jest zdjęcie z NK z profilu tej kobiety, gdzie są opublikowane - skradzione moje zdjęcia z różnych moich postów w jej galerii. To tylko widoczna mała część...
Proszę Was, byście szturmowały jej profil i demaskowały oszustwo...
Wśród tych zdjęć są też inne zdjęcia kobiet i ona pisze np. ja z z synem albo z córką lub mężem.
Ma kilkanaście twarzy - moją niestety najczęściej, kilkanaście mężów, niezliczoną ilość córek, synów i wnuków!!! Mało tego, publikuje zdjęcia ze stron pornograficznych i pisze, że to jest jej córka...
Śmiem podejrzewać, że ta oszustka to osoba chora psychicznie...
Ta pani w czerwonej bluzce czy sukience obejmująca dziewczynę, to też niby ona... z córką... a na 1 zdjęciu moje zdjęcie z moją córką... a ona pisze, że to ona i jej córka... - popatrzcie na te małe zdjęcia... na tym większym to według niej ona z mężem - paranoja - zdjęcie z mojego bloga na temat Majorki.
Tu też widać, że na profilu ma moje zdjęcie, które wykorzystała z postu na temat Majorki i oczywiście jest na spacerze niby ona z moim mężem:
Tu moje zdjęcie skradzione z innego postu:
Popatrzcie, co ta kobieta pisze: Ja nad jeziorem... Czyli ona... a na zdjęciu jestem ja...
Moich zdjęć jest oczywiście kilka z tego postu...
Te materiały są już na policji. Mam ich oczywiście dużo więcej.
I tu pragnę baaardzo podziękować Małgosi z bloga: Codzienna kuchnia niecodzienna - za pomoc :) Tarze -Turkusowy Kwiat - Zapiski Roztrzepane oraz Basi :) i wszystkim tym, którzy reagowali w tej sprawie.
Jak długo jeszcze Anito - oszustko będziesz twierdzić, że jesteś mną?
I nawet jeśli założysz nowy profil, znajdę cię, nawet na końcu świata. Tylko tobie się wydaje, że to jest niemożliwe. Nikt tak naprawdę nie jest anonimowy! Piszę celowo- tobie od małej litery, bo nie mam szacunku do takich osób... Jej pseudonim to Ania... pod takim podejrzewam, że pisze komentarze jako anonim na blogach...
Na szczęście znam osobiście wiele cudownych dziewczyn i kobiet noszących to piękne imię...
Sprawdziłam dzisiaj, część zdjęć już usunęła, ale niektóre albumy są zablokowane i nadal nie jestem pewna, czy usunęła wszystkie...
Znalazłam też w galerii zdjęcie Oli W. i ta oszustka pisze, że jest to żona jej wnuka... czyli, że została babcią w wieku 20 lat! Olu sprawdź sobie! Widziałam też zdjęcie Doci, ponoć jest jej synową...
A jej liczni mężowie - to przedział wiekowy od 30 do chyba 80 lat... Wnuków i prawnuków nie zliczę...
To jest chore!!
Uff, ochłonęłam. Odziałam się w moje ochronne niebieskie barwy i chociaż nie mam ostatnio nastroju do pozowania, wyjątkowo ruszyliśmy w plener, by przede wszystkim wyeksponować śliczną torebusię i obręcz - Sivkowe sTwory... Ja je nazywam cudowianki... Torebusię zamówiłam a obręcz dostałam w prezencie.
Wielka buźka Sivko!!!
sTwory są cudne, jak tylko ochłonę, to przemyślę sobie kolorystycznie kolejną torebusię...tym razem trochę większą i poproszę Sivkę o udzierganie mi kolejnego sTworka.
A plener pierwszy za zakrętem. nie było czasu na szukanie innego ani na robienie zdjęć...
I tak sobie śmigam ze ślicznymi Sivkowymi sTworkami - cudowiankami dla poprawienia humoru...
I trzecia sprawa. Niech Was nie dziwi napis takiej wielkości na mojej osobie, ciekawe czy takie zdjęcie też sobie niejaka ANITA LEOKADIA przywłaszczy z moim logo... i nadal będzie twierdzić, że to ona...
Pewnie zacznie kraść zdjęcia z innych blogów. Bądźcie czujne!!!
Wiem, że zdjęcia stracą na wizerunku, trudno... Nie widzę na razie innego wyjścia.
Uczę się wprowadzania napisu... może dzisiaj wyszło trochę jeszcze nieporadnie...
Z oszustami trzeba walczyć! I ja tę walkę zaczęłam, a jeśli trzeba będzie - rozpocznę wojnę!
Te ostatnie 2 zdjęcia z dedykacją dla Sivki. Mąż nagle zauważył ten przystanek i zdecydował uwiecznić wszystkie niebieskości...
Sivko masz "złote ręce" i wielkie serducho. Dzięki!!!
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.
Jeśli macie konto na NK, sprawdźcie, czy ALZZ nie ukradła także Waszych zdjęć.
Życzę miłego weekendu.
Sukienka: lokalny butik
Torebusia i obręcz - wykonanie Sivka, obręcz- prezent
Bransoletka: lokalny butik
Okulary, buciki: CCC
Zdjęcie buźki pochodzi z Internetu













