W zasadzie myślałam, że nie zdążę opublikować materiału, ale nadal czekam na miejsce w klinice.
Ten czas oczekiwania, nie ukrywam, jest stresujący, dlatego próbuję zająć moje myśli przyjemniejszymi tematami niż moje problemy zdrowotne.
Zapraszam ponownie do Rybnika.:)
Budynek Starostwa mijałam setki razy: pieszo lub jako pasażer autobusu czy samochodu.
Codziennie przez cztery lata przechodziłam obok niego, potem mijałam park zwany Parkiem Starościńskim, śpiesząc na lekcje do liceum.
Zachwycał mnie w zasadzie od zawsze.
Budynek Starostwa Powiatowego został zbudowany w 1887 roku, jest to niewątpliwie prawdziwa perła neorenesansu niemieckiego, stylu, w którym detale stanowią o jakości architektury.
Budynek stoi sobie dumnie otoczony parkiem, tak jak pisałam wyżej, zwanym Parkiem Starościńskim.
Styl, w jakim został zbudowany gmach Starostwa Powiatowego, rozwijał się (na podstawie źródeł) od lat 30. XIX wieku w związku z działalnością Gotfrieda Sempera w Dreźnie. Imponujące są spokojne formy budynku, regularnie rozmieszczone osie okienne oraz dosyć mocno zaznaczony cokół i gzymsy.
Gmach starostwa rybnickiego od początku pełnił funkcje administracyjne.
Kilka razy jako już osoba dorosła załatwiałam różne formalności w Starostwie Powiatowym.
M. oczywiście także.
Obeszłam budynek ze wszystkich stron do południa w niedzielę, jest wtedy spokój i nikt nie wchodzi w kadr. :)
Fragment Parku Storościńskiego.
O budynkach, które są widoczne w tle, chciałabym napisać w odrębnym poście.
I jeszcze kilka ciekawych elementów:
Starostwo Powiatowe mieści się w centrum Rybnika, przy ulicy 3 Maja.
Dzisiaj, czekałam aż M. wróci z pracy, by zrobić kilka fotek. ( Niestety mój nieszczęsny zakaz wychodzenia samej z domu :( ) Do południa była piękna słoneczna pogoda a od 16.00 przyszło nagłe ochłodzenie i deszcz . Udało nam się jednak zrobić kilkanaście zdjęć.
Szybko jednak zagnał nas do samochodu chłód i deszcz.
Teraz kiedy piszę post, znowu świeci słońce :)
Warto zwrócić uwagę na tę rzeźbę. To muzyczny symbol Rybnika. Pomnik przedstawia braci Szafranków - wybitnych muzyków oraz pedagogów z Rybnika. Antoni grał na skrzypcach a Karol na fortepianie. Bracia byli dla Rybnika tym, czym rodzina Straussów dla Wiednia.
Odsłonięcia dokonali Ich wybitni uczniowie: Lidia Grychtołówna oraz Piotr Paleczny.
Poniżej wspomniany przeze mnie wyżej park Wieniawskiego.
Jak już pewnie większość z Was czytała u Aveliny, (blog - Avelina w podróży) dawniej znajdował się tutaj cmentarz żydowski ( od 1815 roku). Został zlikwidowany przez Niemców w 1940 roku.
Park obecnie jest trochę zaniedbany w porównaniu z innymi w Rybniku. Często na ławkach można też spotkać tutaj bezdomnych lub miejscowych pijaczków. No cóż, w każdym mieście są przecież tacy ludzie.
Czas powoli opuścić to miejsce. Zapewniam Was, że w Rybniku jest ich jeszcze bardzo dużo z równie ciekawą przeszłością.
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.
Dziękuję jeszcze raz za komentarze pod ostatnim postem: pełne życzliwości, troski i empatii.
Życzę Wam dobrego tygodnia.
Zdjęcia: Rybnik, lipiec 2020 r.































































