Robimy małą przerwę i uciekamy na parę dni do stolicy.
Taki wyjazd łączący i zwiedzanie, i spacery, i spotkania rodzinne.
U mnie nadal deficyt czasu, bo albo nas nie ma w domu, albo jesteśmy zajęci od rana do wieczora.
Blog póki co jest na drugim planie a może nawet na trzecim.
Zapraszam na spacer i uciekam do obowiązków.:)
Poniżej z młodszą Wnusią :
Była zachwycona majestatycznie spacerującym pawiem:
"Babciu, babciu, czy ten kolorowy ptaszek potrafi pływać?"... Uwielbiam takie pytania...
W tym miejscu byłam kiedyś także z Moją Córką...
Aniu teraz również byłaś tutaj z Nami w myślach i sercach...
I nasza urocza starsza wnusia:
Wnusia zgodziła się na udostępnienie swojego wizerunku:
I nasze drugie chyba w życiu selfie:
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.
Zdjęcia pochodzą z sierpnia 2017 roku.
Gościnnie w poście wystąpiły Wnuczki ( ze strony męża, to Córeczki Jego Córki).
Dziękuję ślicznie za komentarze pod ostatnim postem.
W blogosferze będę dopiero w czwartek.



















