Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Betlejem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Betlejem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 grudnia 2013

BETLEJEM - MIASTO NARODZENIA BOŻEGO. Ziemia Święta - część druga.





Betlejem - niewielkie miasteczko, jest położone zaledwie 8 kilometrów od Jerozolimy. To główny cel pielgrzymów, ośrodek kultu religijnego chrześcijan.


Już za kilka minut przekroczymy granicę: Izrael - Palestyna. Za murem już widoczne domy po drugiej stronie granicy.


   Betlejem nigdy nie było dużym miastem. Dziś ma około 29 tysięcy mieszkańców. Ludność zajmuje się przede wszystkim rolnictwem i hodowlą bydła. Znaczące źródło dochodów stanowi turystyka. Obecnie Betlejem znajduje się pod palestyńską administracją, na terytorium Autonomii Palestyńskiej i ze wszystkich stron jest otoczone przez posterunki izraelskiej armii. Na prowadzących do niego drogach znajdują się punkty kontrolne.



    W Betlejem znajduje się wiele świątyń : chrześcijańskich, ale i  meczetów. Mieszkają tu chrześcijańscy i muzułmańscy Arabowie. Miasto nie jest zbyt zadbane, często wywiera na przybyszach dość smutne wrażenie, a nawet rozczarowuje w porównaniu z Jerozolimą.


    Mimo że współczesne Betlejem jest dalekie od cudowności, większość turystów wychowanych w tradycji chrześcijańskiej, nie wyobraża sobie wyprawy do Ziemi Świętej bez wizyty w tym Świętym dla nich miejscu.


 Znajduje się tutaj wiele nazw, które nie dziwią: Plac Żłóbka, ulica Gwiazdy, Pasterzy. Głównym traktem w mieście jest ulica Żłóbka.
Nad miastem góruje bazylika Narodzenia Pańskiego. Została ona wybudowana nad Grotą Narodzenia, którą według przekazów chrześcijańskich uważa się za miejsce narodzin Jezusa.
Z zewnątrz bazylika przypomina średniowieczną fortecę, a jej fasada jest zamknięta murami trzech klasztorów: franciszkańskiego, greckiego i ormiańskiego.





Już za moment znajdziemy się w najbardziej Świętym miejscu w Betlejem...


   Żeby wejść do środka, trzeba się pochylić. To tak - jakbyśmy oddawali hołd narodzonemu w tym miejscu Dzieciątku.


   Na tym zdjęciu widać, że kiedyś wejście było dużo wyższe. Można było wjechać nawet konno.


Bazylika Narodzenia Pańskiego jest jedną z najstarszych chrześcijańskich świątyń, w której odprawiane są nabożeństwa. Pierwotny kościół był wzniesiony w IV wieku przez cesarza Konstantyna i jego następcę Justyniana. Potem był kilka razy przebudowywany i remontowany, za każdym razem według projektu Justyniana.



   Przepiękna mozaika podłogowa - z czasów  powstawania świątyni.


  Zachowane freski i napisy:


   Wewnątrz kościoła można podziwiać sklepienie w kształcie krzyża, piękny ołtarz, kadzielnice i niezwykłą ilość lamp, które tworzą niesamowity nastrój świątyni.


  Nasza wyprawa do Ziemi Świetej - moja i męża, miała bardzo osobisty charakter. Mimo wielkiego zmęczenia jestem bardzo szczęśliwa.


  Grota była już obiektem kultu w I wieku, potem na tym miejscu stawiano różne kościoły. Jest długa na 12 metrów i szeroka na 4 metry, a prowadzą do niej schody z obu stron bazyliki.


Atmosfera panująca w tym miejscu jest niepowtarzalna. Dotyka się bowiem sacrum i słyszy szepty modlitw chrześcijan ze wszystkich stron świata.


Miejsce przyjścia na świat Jezusa zaznaczono srebrną gwiazdą z łacińskim napisem: Hic de Virgine Maria Jezus Christus natus Est, czyli: TUTAJ NARODZIŁ SIĘ JEZUS CHRYSTUS Z MARII DZIEWICY.
20 lat czekałam na tę niezwykłą chwilę... Stanąć, a potem uklęknąć przy Świętej Gwieździe...


   Gwiazda przed ołtarzem Narodzenia błyszczy wypolerowana ustami i dłońmi milionów przybyszów.


   Grotą Narodzenia opiekują się prawosławni Grecy.


   Po wyjściu z groty, chcieliśmy pobyć z mężem trochę dłużej w świątyni, zapalić świece, pomodlić się w skupieniu... Nasza grupa poszła dalej, a my pogrążeni w modlitwie zapomnieliśmy o całym świecie... i zgubiliśmy się...




  Na pomoc przyszedł nam polski zakonnik. Świat jest mały... jak się okazało, podczas krótkiej rozmowy, studiował  On w seminarium z ojcem franciszkaninem z naszej parafii. Poprosił, by Go pozdrowić.


   A nasza grupa znajdowała się w tym czasie przy grocie świętego Hieronima.





   Do górującej nad miastem bazyliki przylegają klasztory i kościoły ormiańskie, grecko - prawosławne i katolickie, między innymi kościół św. Katarzyny. Przed głównym wejściem znajduje się - chiostro, czyli niewielki ogród z czasów krzyżowców.




Nagle wypatrzyliśmy piękną mozaikę. Jej zdjęcie zamieściłam też na wstępie:


 Ostatnie chwile... Zmęczenie sięga zenitu...


 Krótka wizyta w sklepie z pamiątkami:


 Miasto to przechodziło z rąk do rąk, dostając się we władanie Rzymu, Bizancjum, krzyżowców, Turków, Brytyjczyków, Jordańczyków i Izraelczyków.


Ostatnie przekazanie władzy na tym obszarze miało miejsce w 1995 roku, kiedy inicjatywę przejęli Palestyńczycy.

    To zdjęcie być może nie jest dla oglądających zbyt atrakcyjne, dla mnie jednak ważne. Uchwyciłam moment przejazdu  przez granicę Palestyna - Izrael.


  I znów słynny mur, tym razem po stronie Palestyny:


   Osoby, które oglądały 1 część - post na temat Jerozolimy, pamiętają, że otrzymałam burę za zrobienie zdjęć muru w strefie granicznej. Tym razem zrobiłam zdjęcie jak wytrawny paparazzi:


Żegnamy się z Betlejem, miastem Bożego Narodzenia. Miastem, które co roku odwiedza tysiące pielgrzymów, by dotknąć wiary u samego źródła.


Z wielkim wzruszeniem, ale i z wielką radością  przygotowywałam ten post. Za kilka dni święta. Kolejny cud Narodzenia Bożego.

Zdjęcia pochodzą z lutego 2009 roku. Ostatnie zdjęcie pochodzi z Internetu. Podczas podróży do Ziemi Świętej poznaliśmy 2 wspaniałe osoby: moją obecną przyjaciółkę i jej córkę. Pozdrawiam Was kochane bardzo ciepło!

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających. Życzę Wam dużo spokoju w tych ostatnich dniach krzątaniny przedświątecznej.