Witajcie ponownie w Rzymie.
Od ostatnich włoskich wspomnień minęło trochę czasu. Mam nadzieję, że uda mi się w lipcu i sierpniu opublikować pozostałe części .
Opuszczamy już Watykan i udajemy się na spacer ulicami Rzymu.
Żadne słowa nie są w stanie oddać jego piękna i to na każdym kroku.
Mieliśmy mało czasu - tylko jedno popołudnie, więc nie dotarliśmy wszędzie, to po prostu nierealne.
Moim, naszym wielkim pragnieniem, jest wrócić tutaj rodzinnie...
Zapraszam na Rzym w pigułce.
Na trasie mijamy sklep z pamiątkami. Niestety ceny przekraczają nasz skromny budżet, dlatego poszukamy przystępniejszych ofert.
Te osoby, które były w Rzymie, na pewno kojarzą to miejsce. W głębi widoczny budynek - to słynny Zamek św. Anioła.
Lubię wypatrywać takie perełki:
Jedna z rzeźb na Moście św. Anioła:
Po krótkim odpoczynku w uroczej kawiarence, czeka nas grupowe zwiedzanie do późnych godzin wieczornych.
Najpierw: Bazylika św. Jana na Lateranie - katedra biskupa Rzymu, jedna z czterech bazylik większych .
Pełna nazwa to: Papieska arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie.
Gotyckie cyborium wewnątrz bazyliki:
Dotarliśmy do słynnych Schodów Hiszpańskich. To dzieło architektów Francesco de Sanctis i Alessandro Specchi. Schody znajdują się przy Placu Hiszpańskim, jest to niewątpliwie jedno z najbardziej znanych miejsc w Rzymie.
Zdjęcie, no cóż w tłumie... Nie dało się inaczej...
Chociaż mojemu mężowi prawie się udało... W głębi XVI - wieczny kościół św. Trójcy.
A kilka kroków dalej najdroższa ulica - Via Condotti, gdzie znajdują się butiki eksluzywnych i kultowych projektantów, takich jak: Gucci, Armani, Dior, Prada, Fendi, Dolce & Gabbana czy Valentino...
Pogoda była kapryśna: chłodny wiatr, deszcz, to znów słoneczko i cieplutko... i znów deszcz...
Ach... Tyle mogę powiedzieć... Ja, podziwiałam tylko wystawy:
I chociaż sobie powzdychałam, to tak naprawdę dla mnie liczą się w życiu wyższego wymiaru wartości, niż te piękne drogie szmatki, perfumy, buty czy torebki....
A tej fontanny - nie muszę chyba przedstawiać...
Cudowna, niezwykła Fontanna di Trevi:
To najbardziej znana barokowa fontanna. Powstała ona z inicjatywy Klemensa XII w miejscu wcześniej istniejącej. Po filmie "Słodkie życie" - La Dolce Vita z 1960 roku w reżyserii Federico Felliniego, fontanna stała się sławna niemalże na całym świecie...
My także wrzuciliśmy do fontanny pieniążek z nadzieją, że jeszcze tutaj wrócimy...
Przed nami Kolumna Trajana. Została wzniesiona w 113r. na Forum Trajana dla upamiętnienia zwycięstwa nad Dakami. Relief przedstawia historię wojny od momentu przygotowań aż do zwycięstwa.
Powoli zapada zmierzch. Rzym wydaje się jeszcze piękniejszy...
I wreszcie docieramy do Panteonu. Niestety podziwialiśmy go tylko z zewnątrz...
Panteon to miejsce poświęcone wszystkim bogom, piękna okrągła świątynia, znajdująca się na Placu Marsowym. Została ufundowana przez cesarza Hadriana w 125 roku na wcześniejszej z 27r. p.n.e., zniszczonej w pożarze w 80r. n.e.
Panteon poświęcony był bóstwom planetarnym oraz ówcześnie panującemu cesarzowi.
Od VII wieku jest użytkowany jako kościół katolicki pw. Najświętszej Marii Panny od Męczenników.
Jest jedną z najlepiej zachowanych budowli z czasów starożytnego Rzymu.
Na każdym kroku się zachwycam... I w szybkim marszu łapię piękno Wiecznego Miasta...
Nasza wizyta w Rzymie powoli dobiega końca. Czuję wieeelki niedosyt...
I wreszcie docieramy do Koloseum.
Jest już noc... Mam nadzieję, że zobaczę go kiedyś w ciągu dnia, ale nocą także robi wrażenie:
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie i zapraszam na dalsze wspomnienia podróżnicze.
Zdjęcia pochodzą z maja 2014 roku.